Drugie życie teledysków
Gdy MTV przestała emitować teledyski, ogłoszono ich śmierć. Dopóki nie pojawiły się internetowe serwisy wideo
Franek Kimono pojawił się w YouTubie w maju 2008 r. Postać wykreowana przez Piotra Fronczewskiego na początku lat 80. ubiegłego wieku wystąpiła w teledysku do piosenki "W aucie" dwóch polskich raperów Sokoła i Pono. Film trafił do największego serwisu wideo w sieci, jakim jest YouTube, w którym do dziś obejrzano go ponad 14 mln razy, a będąca jego producentem wytwórnia muzyczna Prosto zobaczyła nagle prawdziwą siłę internetu. Bo gdy się okazało, że teledysk zaczyna zyskiwać na popularności w sieci, coraz chętniej chciały go puszczać tradycyjne telewizje muzyczne. Od tamtego czasu stworzony przez Prosto własny kanał w YouTubie dorobił się ponad 142 tys. fanów, którzy umieszczone w nim teledyski obejrzeli już ponad 229 mln razy. I nie tylko mogli zapoznać się z muzyką produkowaną przez wytwórnię, lecz także z firmowaną przez nią odzieżą. Bo Prosto oprócz tego, że wykorzystuje serwis do lansowania swoich muzyków, sprzedaje odzież dla fanów hip-hopu. Co jednak ważniejsze, w odróżnieniu od emisji w telewizji dzięki pokazywaniu teledysków w YouTubie Prosto zarabia pieniądze na reklamach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.