Dziennik Gazeta Prawana logo

Potęga mrówek zasilona mocą internetu

1 lipca 2018

W XXI wieku wciąż jest wielki popyt na usługi chałupników. Ludzkiego oka i rąk nie zastąpią komputery ani algorytmy. To w tym świecie działa CrowdFlower

Nieustannie jesteśmy bombardowani informacjami, że w dzisiejszym świecie poradzą sobie tylko najsolidniej wykształceni. Fakt, informatyka oraz technologie komputerowe rozwijają się w tak błyskawicznym tempie, że potrzebują całych zastępów geniuszy. Ale wciąż jest miejsce dla pracy dorywczej, nieco monotonnej i z pewnością gorzej płatnej. I nie jest to mały rynek - zapotrzebowanie na współczesnych chałupników jest równie wielkie, jak na specjalistów. W XXI wieku do szybkiego zatrudnienia kilkuset osób do prostych prac używa się internetu i stosuje zasady crowdsourcingu. Tak jak Lukas Biewald i założony przez niego CrowdFlower, jeden z najgorętszych start-upów ostatnich lat.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.