Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Rekomendacja sprzętu

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Choć świat za sprawą iPada oszalał na punkcie tabletów, to jednak wciąż wielu użytkowników nie jest w stanie przekonać się do ekranów dotykowych. Dlatego wybierają notebooki. Jednak ten segment rynkowy również musi podążać za najnowszymi trendami, by nie zostać w tyle za konkurencją. A wiadomo - im urządzenie jest cieńsze, tym lepiej. Stąd coraz więcej pojawiających się modeli ultrabooków - nowy segment zdefiniowany przez Intela, który stara się wypełnić lukę pomiędzy małymi (i często mało wydajnymi) netbookami a tradycyjnymi (i mało mobilnymi) laptopami.

Teraz do wiodących na rynku ultrabooków firm Asus i Acer dołącza Samsung wraz z nową linią ultrabooków z serii 5. Czy najnowsze cacko koreańskiej firmy ma szanse podbić serca wymagających klientów, którzy byliby skłonni wydać na przenośny komputer 3,5 tys. zł? Odpowiedzi na to pytanie szukaliśmy przez kilka dni, podczas których testowaliśmy urządzenie.

Posługując się ultrabookiem w biegu, w różnych miejscach gwarantujących mniejszy lub większy komfort pracy, nie sposób nie docenić niewielkiej wagi komputera - niecałe 1,5 kg. Choć z drugiej strony trzeba przyznać, że zdarzają się lżejsze - jak np. Toshiba X830.

Lekko matowa obudowa w kolorze grafitowym sprawia wrażenie solidnej i eleganckiej, nie mniej wydaje się być podatna na drobne zarysowania przy dłuższym użytkowaniu. Estetów ucieszy jednak fakt, że na obudowie nie rzucają się w oczy ślady po tłustych palcach.

Klawiatura jest wygodna w użyciu, a odstępy między przyciskami bardzo ułatwiają pisanie. Do pełni szczęścia brakuje tylko podświetlenia klawiszy - przy ciemnej obudowie samego ultrabooka i czarnych przyciskach używanie klawiatury może być nieco kłopotliwe w zaciemnionym pomieszczeniu.

Dobrze sprawdza się także sporych rozmiarów touchpad. Przesuwanie ekranu, np. podczas przeglądania stron internetowych, jest wygodne i nie męczy wzroku (obraz przesuwa się płynnie i nie klatkuje).

Komputer wyposażony jest w 13,3-calowy ekran LED (lub 14-calowy w zależności od wersji) wyświetlający obraz w zadowalającej rozdzielczości 1366x768 pikseli. Zupełnie wystarcza to do wyświetlania filmów w jakości HD 720 p, zaś karta graficzna HD Graphics 3000 pozwoli na chwilę odpoczynku np. przy grze komputerowej.

Sercem urządzenia jest procesor Intel Core i5 o taktowaniu 1,6 GHz, który zużywa znacznie mniej energii niż typowe jednostki. Bateria spokojnie wystarcza na ok. 6 godzin pracy, co na obecne standardy jest dobrym rezultatem. Do tego 4 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 500 GB wolnego miejsca na dysku. Dysk jest typu SSD (Solid State Driver), dzięki czemu proces uruchamiania czy wybudzania komputera ze stanu uśpienia trwa błyskawicznie (odpowiednio ok. 20 i 2 sekund).

Niektórym użytkownikom będzie przeszkadzać brak napędu optycznego CD/DVD, jednak w przypadku ultrabooka nie należy tego traktować jak wadę, tym bardziej że za chwilę płyty z powodzeniem zastąpią inne nośniki typu pendrive. W razie czego zawsze można ratować się zewnętrznym napędem podłączanym za pomocą portu USB. A tych nie brakuje - w najnowszym Samsungu znajdziemy dwa wejścia USB 2.0 oraz jedno wejście USB w standardzie 3.0. Do tego moduł Bluetooth, czytniki kart pamięci i - niestety nie najwyższych lotów - wbudowana kamera 1,3 megapiksela. Doskwiera też nieco brak modemu 3G.

Na pokładzie znajdziemy 64-bitową wersję Windows 7 Home Premium i, jak to zwykle bywa, sporo zupełnie zbędnego oprogramowania producenckiego.

Nowy ultrabook Samsunga nie jest może szczytem myśli technologicznej, ale jest solidnie wykonanym sprzętem o ciekawym, nie narzucającym się designie. Dobrze, że producent nie zrezygnował z parametrów komputera na rzecz jego mobilności - w tym przypadku wydaje się, że proporcje są zachowane, a ultrabook pozwala na coś więcej niż pisanie tekstów w edytorze czy przeglądanie internetu. Owszem - mógłby być tańszy (3499 zł), ale jeśli nie mamy tableta, a szukamy równie mobilnego sprzętu, który nie zestarzeje się po trzech latach, z takim wydatkiem trochę łatwiej już się pogodzić.

@RY1@i02/2012/053/i02.2012.053.22000040i.803.jpg@RY2@

Tomasz Żółciak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.