Analizy pomogą poradzić sobie z gospodarczą dekoniunkturą
Groźba drugiej fali kryzysu skutkuje m.in. wzrostem zainteresowania systemami klasy Business Inteligence
Znawcy rynku IT określają aplikacje Business Intelligence (BI) jako wschodzącą technologię. Popyt na tego rodzaju rozwiązania rośnie wraz ze zwiększającą się liczbą różnego rodzaju zagrożeń. Analizy pozwalają na diagnozowanie bieżącej sytuacji, racjonalizowanie działalności przedsiębiorstw i trafniejsze planowanie.
Już po pierwszej fali kryzysu w latach 2008 - 2009 aż 70 proc. respondentów polskiego badania CIO Magazine i SAS Institute potwierdziło przydatność systemów BI w dobie dekoniunktury. Aplikacje analityczne pomogły im zmniejszyć skutki ekonomicznych turbulencji. Teraz, na podstawie badań przeprowadzonych w IV kwartale 2011 r., analitycy firmy badawczej Forrester przewidują, że w najbliższych trzech latach BI stanie się najszybciej ewoluującym narzędziem IT. 50 proc. respondentów badania Forrester Research określiło BI jako jeden z tych systemów IT, które w najbliższych latach może przynieść przedsiębiorstwom jeszcze więcej pożytków niż dotychczas.
Edward Jędrzejowski, inżynier ds. aplikacji z firmy Epifor uważa, że w okresie dekoniunktury przedsiębiorcy będą szukali rozwiązań, które charakteryzują się wysokim wskaźnikiem zwrotu z inwestycji (ROI). Takim rozwiązaniem jest BI, który analizuje dane ze sprzedaży i pomaga określić tendencje rynkowe.
- BI to nie tylko źródło wiedzy o rzeczywistej kondycji finansowej firmy, ale też rozwiązanie pozwalające na stworzenie nowych modeli sprzedażowych. W kryzysie przedsiębiorcy szukają nowych rynków zbytu. Wówczas informacje o do tej pory realizowanych pojedynczych, nietypowych zleceniach, uzyskanie danych o formach zamówienia, wybieranych produktach stanowi podstawę do przygotowania nowej oferty - przekonuje.
Pożytek z analiz
Systemy inteligencji biznesowej zbierają i analizują dane zarówno historyczne, jak i teraźniejsze, które dotyczą różnych obszarów działalności przedsiębiorstwa. Na tej podstawie tworzą raporty, które wspomagają podejmowanie decyzji. Dlatego pierwszymi, którzy sięgnęli po analizy i raporty tworzone przez systemy BI byli menedżerowie. Dzięki nim mogli kontrolować sytuację w poszczególnych działach przedsiębiorstwa i otrzymywać porcje wiedzy przydatne w realizacji określonych zadań.
- Systemy BI dostarczają informacji o wynikach przedsiębiorstwa. Pozwalają też na prowadzenie analiz wielowymiarowych. Dzięki temu menedżerowie uzyskują informacje o bieżącym stanie kluczowych wskaźników - wyjaśnia Krzysztof Chyliński, dyrektor technologii Holicon. - Zwłaszcza przy dużej skali działania, liczbie klientów i pracowników rozwiązania Business Intelligence są niezbędne, by prognozować zjawiska i podejmować trafne decyzje - dodaje.
Realne koszty
W ubiegłej dekadzie pierwszymi użytkownikami systemów BI były firmy branży finansowej. Potem coraz śmielej zaczęły sięgać po nie firmy z innych branż - nie tylko korporacje, ale również małe i średnie przedsiębiorstwa. W ostatnich latach na trwałe weszły do użytku podmiotów związanych z branżą FMCG, farmacją, ochroną zdrowia, handlem, szeroko rozumianą energetyką i przemysłem.
Systemy analityczne wciąż nie są w biznesie narzędziem powszechnie używanym. Koszty licencji i wdrożeń w wielu przypadkach przerastają finansowo możliwości przedsiębiorców.
Czy jednak trzeba mieć górę gotówki, by móc wdrożyć system BI? Na to pytanie większość firm nie potrafi lub nie chce udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jednak zdarzają się wyjątki. Zdaniem Daniela Araka, dyrektora ds. rozwoju biznesu w firmie ITmagination, w zależności od zastosowanej technologii, specyfiki działalności firmy i jej rozmiaru, koszty odpowiednio wzrastają. Realne wdrożenie pełnego rozwiązania BI w MŚP to inwestycja rzędu od 20 tys. zł.
Spojrzenie w przyszłość
W przypadku większych firm przedsiębiorstw wielodziałowych czy podmiotów, które codziennie realizują dużo transakcji i obsługują wielu klientów, systemy BI są szczególnie przydatne. - Bez ciągłego monitoringu, analiz i raportów firma nie ma dość orientacji, by wyznaczać kierunki rozwoju. Raczej podąża za tendencjami wypracowanymi przez innych. Dlatego dziś BI nie jest wartością dodaną, ale stanowi o "być albo nie być" firmy na rynku - uważa Jacek Sośnia, architekt systemów informatycznych w centrum biznesowym Procter & Gamble w Warszawie. - W najbliższych latach dojdzie do szybkiego rozwoju tych systemów i nie będą one jedynie opisywać oraz interpretować sytuację na rynku, lecz również przewidywać, co się na nim wydarzy w kolejnych kwartałach, a nawet latach - prognozuje.
Potwierdzają to analizy Gartnera. Wynika z nich, że w ciągu dwóch najbliższych lat 33 proc. funkcji BI będzie wykorzystywanych w urządzeniach przenośnych. Firmy zaczną też eksploatować wewnętrzne sieci intranetowe jako źródło danych zasilających raporty, na podstawie których zapadną decyzje zarządcze. Według Forrester Research BI znajdzie zastosowanie w większej niż dotąd liczbie funkcji i procesów biznesowych.
- Jeszcze 10 lat temu z narzędzi BI korzystali analitycy i planiści w celu przygotowania raportów dla kadry zarządzającej. Dziś systemy BI są dostępne dla ponad połowy pracowników Procter & Gamble, a także dla wybranych interesariuszy zewnętrznych. Czasy, kiedy tylko matematycy zajmowali się analizą danych, bezpowrotnie minęły - podkreśla Jacek Sośnia.
Popyt na systemy BI jest też wynikiem zwiększania się liczby danych, jakie firmy przetwarzają. W centrum biznesowym Procter & Gamble w Warszawie specjaliści analizują codziennie terabajty danych, co daje podstawę do decyzji dotyczących inwestycji i rozwoju produktów.
@RY1@i02/2012/018/i02.2012.018.13000040p.802.jpg@RY2@
Efekty użytkowania systemu BI w firmie
Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu