Wynalazki z państwowej kiesy
Nieustannie jesteśmy przekonywani, że przełomowe odkrycia są dokonywane przez prywatne firmy, które nie boją się zaryzykować. Nic bardziej mylnego
Prezydent Francji Francois Mitterand na przełomie lat 80. i 90. wybrał się do Doliny Krzemowej, aby na własne oczy przekonać się, na czym polega innowacyjność. Na jednym ze spotkań Thomas Perkins, szef funduszu venture capital, specjalizującego się w finansowaniu przedsięwzięć z zakresu biotechnologii, wychwalał rzutkość prywatnego biznesu. Mówił o tym, że amerykańscy przedsiębiorcy nie boją się wykładać pieniędzy na ryzykowne przedsięwzięcia. Słysząc ten wywód, obecny na spotkaniu genetyk, noblista z dziedziny biologii Paul Berg żachnął się. - Gdzie byliście w latach 50. i 60., kiedy trzeba było finansować badania podstawowe? Większość odkryć, które umożliwiły powstanie branży biotechnologicznej, miała miejsce właśnie wtedy - powiedział.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.