Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Wkrótce się dowiemy, kto sprzedaje naprawdę szybki internet

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Regulaminy nadal są jednak pisane językiem zrozumiałym tylko przez specjalistów

Znowelizowane w tym roku prawo telekomunikacyjne miało sprawić, że umowy zawierane z operatorami będą jasne, zrozumiałe i będą zawierać konkretne informacje. Konsumentom miało być łatwiej dochodzić swoich praw i porównywać oferty. Ale w dokumentach, które podpisujemy w salonach telekomów, nadal są nieprecyzyjne zapisy, które powodują, że nie wiemy, jakie mamy gwarancje i czego możemy wymagać od operatora. Przykłady? "Operator świadczy usługi o jakości zgodnej z europejskimi standardami ETSI, ITU"; "W uzasadnionych przypadkach operator może ograniczyć dostępność niektórych kierunków połączeń międzynarodowych".

Konsument nie ma też szans w konfrontacji z operatorem, jeśli nie jest zadowolony z jakości świadczonych usług. Np. kupując internet o prędkości 15 Mb/s, otrzymuje gwarancję tylko na 8 kb/s.

Tak jest w sieci Play. - To minimalna gwarantowana prędkość, jednak tam, gdzie jest zasięg naszej sieci, internet jest na pewno znacznie szybszy - podkreśla Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Playa.

Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku telekomunikacyjnego z firmy Audytel, tak tłumaczy niechęć operatorów do gwarantowania wyższej prędkości: - Szybkość transmisji zależy od wielu czynników: liczby zalogowanych do sieci klientów, rodzaju przesyłanych plików, wreszcie odległości od stacji bazowej - wyjaśnia. Dodaje, że operatorzy stosują też zasadę overbookingu, który polega na tym, że sprzedaje się usługi większej liczbie osób, niż jest się w stanie obsłużyć.

Czy konsumenci są bezbronni wobec złych praktyk operatorów? Niekoniecznie. Wiele będzie zależało od losów trwających właśnie rozmów telekomów z Urzędem Komunikacji Elektronicznej w ramach podpisanego w 2012 r. memorandum w sprawie współpracy na rzecz podnoszenia jakości usług dostępnych na rynku telekomunikacyjnym.

UKE chce m.in. powstania wykazu wskaźników jakości usług, które będą publikowane przez firmy telekomunikacyjne. Będą one jednolite dla wszystkich operatorów i umożliwią np. weryfikację prędkości łącza internetowego, za które płaci klient sieci.

- Wprawdzie prawo nie przewiduje na razie możliwości składania reklamacji na zbyt wolne łącza, ale wyniki testów prędkości będą mogły być publikowane, a to jest wystarczająca presja na operatorów, aby zapewnili usługi lepszej jakości - uważa Kulisiewicz.

- Prace w ramach memorandum przebiegają zgodnie z założonym przez UKE harmonogramem i wspólnie z pozostałymi sygnatariuszami zbliżamy się już do finału uzgodnień. Powinny zakończyć się na przełomie września i października. Wówczas to publicznie poinformujemy o uzgodnionych wskaźnikach oraz metodach pomiaru jakości usług - mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.

Piotr Dziubak

piotr.dziubak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.