Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdzisz swój internet razem z UKE

1 lipca 2018

Jeśli sieć się zawiesza, nie możesz zerwać umowy. Ale reklamować usługę już tak

W reklamach operatorów internetowych jesteśmy zapewniani, że oferowana przez nich sieć jest szybka i niezawodna. UKE zamówił aplikację, dzięki której każdy klient będzie mógł sprawdzić te obietnice.

- Dobrze, że dzwoni pani przed 17, bo właśnie jestem na Mazurach. I choć w bardzo turystycznym, popularnym miejscu, to jest tu tragicznie z zasięgiem. Nawet nie wiedziałem, że sieć może być tak słabej jakości. A po 17, jak już przypłynie więcej żeglarzy i zacumują w porcie, to już całkiem spada jej wydolność. O internecie to w ogóle można zapomnieć, wystarczy, że ze dwie osoby włączą tu sobie LTE i zasięg całkiem pada - opowiada Andrzej Piotrowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha ds. internetu.

Podobne opinie na forach wypisują tysiące internautów. Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił przetarg na "budowę i utrzymanie systemu monitorowania parametrów usług szerokopasmowych".

System zamawiany przez UKE ma być specjalną aplikacją udostępnioną do pobrania z portalu www.polskaszerokopasmowa.pl. Klienci będą mogli ją sobie zainstalować zarówno na komputerze stacjonarnym, jak i w urządzeniach mobilnych i dzięki niej na bieżąco mierzyć: przepływność internetu (pomiędzy komputerem użytkownika a serwerem mierzona w Mb/s lub kb/s), opóźnienie, czyli czas pomiędzy wysłaniem a otrzymaniem pakietu (w milisekundach), i współczynnik utraty pakietów - stosunek liczby utraconych pakietów do całkowitej liczby przetransmitowanych pakietów.

Prosto mówiąc: czy internet nie działa wolno jak żółw, choć w umowie operator zapewnia, że będzie pędził niczym gepard. - W wyniku przeprowadzonego pomiaru użytkownik będzie otrzymywać raport o jakości swojego dostępu do internetu wraz z informacją, jaki wpływ ma to na jakość używanych usług internetowych, np. przeglądanie stron internetowych, gry online, telefonia VoIP - mówi DGP rzecznik UKE Jacek Strzałkowski.

Obecnie skarg na jakość sieci do UKE napływa sporo. Sam urząd tłumaczy, że niewiele może zrobić. - Wyłącznie przerwa w świadczeniu usługi jest kwalifikowana jako brak realizacji warunków umowy i też nie jest podstawą do jej rozwiązania bez konsekwencji. Niedawna nowelizacja prawa telekomunikacyjnego nie nałożyła na dostawców usług telekomunikacyjnych obowiązku zagwarantowania minimalnej prędkości transferu danych, a operatorzy nadal określają w umowach maksymalny osiągalny poziom transferu danych - mówi Strzałkowski.

Po co więc aplikacja? Konsument będzie miał potwierdzenie gorszej jakości usługi i możliwość składania reklamacji. - Duża liczba przeprowadzonych pomiarów umożliwi z kolei realizację badań statystycznych i pozwoli ustalić, czy odbiorcy w danym rejonie zauważają obniżenie jakości usług dostępu do sieci wynikające np. z łączy o niższej przepływności - dodaje rzecznik UKE.

Podobne problemy z internetem znacznie wolniejszym, niż wynika z umowy, pojawiają się nie tylko w Polsce. Z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku na zlecenie Komisji Europejskiej wynika, że nie jest to subiektywne wrażenie. Raport "Quality of Broadband Services in the EU" pokazuje, że średnia europejska prędkość pobierania danych w godzinach szczytu odpowiadała 74 proc., a w ciągu całej doby - 76 proc. reklamowanej prędkości usługi.

W ocenie ekspertów sam system monitorujący jakość sieci to za mało. - Oczywiście warto dać klientom możliwość kontroli jakości usług internetowych. Ale to nie wystarczy, by dobra jakość internetu stała się normą. Tu konieczne są raczej praca z operatorami i umiejętne skłonienie ich do tego, by sami polepszali jakość oferowanego przez siebie internetu. Regulatorzy rynku powinni więc raczej w jakiś sposób nagradzać tych najlepszych, wskazywać dobre praktyki - mówi nam Paweł Biskupski, prezes zarządu Systemics-PAB, firmy specjalizującej się w pomiarach jakości sieci i usług telekomunikacyjnych. - Tak choćby wygląda sytuacja w Niemczech. Co roku tamtejszy urząd ochrony konsumentów przygotowuje specjalny ranking telekomów właśnie pod względem jakości świadczonych przez nich usług internetu. Jest on publikowany na jesieni i ryzyko wypadnięcia słabo na tle konkurencji działa mobilizująco na firmy - dodaje Biskupski.

@RY1@i02/2013/148/i02.2013.148.00000020e.802.jpg@RY2@

Średnia prędkość łącz internetowych (Mbps)

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.