Prawnicy Solorza-Żaka mają gotową broń na UKE
Telekomunikacja
Polkomtel, operator sieci Plus, będzie walczył przed sądem o unieważnienie przetargu na pasmo 1800 MHz potrzebne do budowy sieci LTE. Tak zareaguje, jeśli Urząd Komunikacji Elektronicznej odrzuci protesty przegranych uczestników. Decyzji jeszcze nie ma, ale taki ruch w wywiadzie dla DGP zapowiedziała Magdalena Gaj, prezes UKE.
- Mamy pretensję, że nie zostaliśmy potraktowani w sposób merytoryczny i sprawiedliwy - mówi nam Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polkomtelu.
Jego prawnicy zamierzają wykorzystać przed sądem tę samą broń, której używa UKE - formalizm. Wśród serii argumentów na jeden liczą szczególnie - że ogłoszenie przetargu jest nieważne, gdyż podpisała je nie Magdalena Gaj, ale jej zastępczyni, która nie miała do tego uprawnień. Według Zygmunta Solorza-Żaka UKE nie mógł odrzucić jego oferty tylko z powodu braku potwierdzenia zgodności z oryginałem na jednym z dokumentów. Powołuje się przy tym na poprzedni przetarg na 1800 MHz, w wyniku którego spółki z grupy Solorza-Żaka świadczą usługę LTE. Próbował go unieważnić T-Mobile, wykluczony z przetargu z powodu braku parafki na dokumentacji przetargowej. - Sąd przyznał, że to nie jest podstawa, by unieważnić postępowanie. Jesteśmy przekonani, że teraz podzieli nasze argumenty - twierdzi Zygmunt Solorz-Żak.
Przetarg wygrały Play i T-Mobile. Z powodu błędów formalnych UKE odrzucił też oferty Sferii i Emitelu.
@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.00000010b.802.jpg@RY2@
Krzysztof Mystkowski/KFP
Zygmunt Solorz-Żak
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu