Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Bez analityki biznesowej nie ma dobrych decyzji

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Grzegorz Rogaliński: Firmy nie interesują się dziś aplikacjami, lecz sposobami rozwiązania różnych problemów biznesowych za pomocą IT

Zalew danych i informacji to dla firm przekleństwo czy błogosławieństwo? Jak sobie z tym radzić?

Systemy do gromadzenia i ewidencjonowania danych są użytkowane od lat. W ciągu ostatnich lat ilość przechowywanych informacji zaczęła szybko rosnąć. Dziś mówi się o fenomenie "big data" - zasoby danych przyrastają w niespotykanym dotąd tempie, mają dużą objętość, zawierają informacje o różnym pochodzeniu, strukturze i formacie. Oznacza to, że podstawą decyzji zarządczych mógłby być coraz bogatszy zasób wiedzy. Jednak sama, najbardziej nawet pojemna, baza czy kilka baz danych to za mało - trzeba umieć analizować i wykorzystać zgromadzone tam dane. Dlatego "big data" to również wyzwanie przetwarzania i wykorzystania ogromu informacji pochodzących z wielu źródeł dla skuteczniejszego kierowania biznesem. Z pomocą przychodzą systemy analityczne, które stanowią uzupełnienie aplikacji przez lata gromadzących informacje.

Czy zapotrzebowanie na rozwiązania analityczne (Business Intelligence) rosną wraz z pogłębianiem się dekoniunktury?

Począwszy od 2009 r., w dobie kryzysu, gdy obserwowaliśmy objawy paniki na rynku, szybko rósł popyt na analitykę biznesową. To był ten moment, kiedy firmowa informatyka przestała być domeną działów IT, a stała się domeną biznesu. Sytuacja na rynku zmusiła zarządy do głębszego przyjrzenia się działaniu różnych elementów organizacji. Przedmiotem bacznej uwagi stały się "twierdze", w jakich okopały się działy IT, otrzymujące co rok niemałe środki na utrzymanie i rozwój teleinformatyki. Zarządy stanęły na stanowisku, że inwestycje w IT muszą się w wymierny sposób zwracać. Z jednej strony ograniczono budżety inwestycyjne, a z drugiej wprowadzono wymóg biznesowej skuteczności każdej kwoty zainwestowanej w IT. Nagle okazało się, że kluczowym wsparciem, jakie oferuje IT, jest dostarczenie zarządom narzędzi informacyjnych, które pomogą im podejmować dobre decyzje. Bez analityki biznesowej nie byłoby to możliwe.

Co powinniśmy mieć na myśli, mówiąc o analityce biznesowej?

Analityka biznesowa to z jednej strony umiejętność szybkiego przeczesywania dostępnych baz z danymi i informacjami, by wyłowić z nich potrzebną wiedzę. Z drugiej strony to umiejętność pokazania tej wiedzy w postaci zrozumiałej wizualizacji i prezentacji użytkownikowi końcowemu wydobytych z systemów wniosków. Liczy się więc nie tylko jakość i szybkość analizy, ale też przystępność interfejsu na dowolnym urządzeniu - komputerze, smartfonie czy tablecie - co pozwala intuicyjnie odczytać i interpretować wyniki analiz. Sposób ich prezentacji musi być zrozumiały i pozwalać na szybkie wyciąganie wniosków.

Czy jesteśmy świadkami zmiany podejścia zarządów firm do informatyki i roli, jaką ma odgrywać w biznesie?

Jeszcze parę lat temu firmy rezerwowały środki na zakup i wdrożenie produktu, jakim jest system ERP czy CRM. Dziś nasi klienci nie mówią o ERP, ale o rozwiązaniach, które pomogą im lepiej prowadzić biznes. To wbrew pozorom zupełnie inny sposób myślenia i podejścia do IT. W konsekwencji nie kupuje się obecnie określonych funkcjonalności, np. aplikacji do zarządzania księgowością, kadrami, magazynami wysokiego składowania itd. - kupuje się rozwiązania, które będą dostarczać potrzebne informacje, np. pokazywać w czasie rzeczywistym wyniki sprzedaży, usprawniać gospodarkę magazynową czy zarządzanie ludźmi. Firmy chcą osiągnąć cele biznesowe i decydują się zainwestować w IT po to, by osiągnąć wiedzę, która pozwoli im skuteczniej prowadzić biznes. Okazuje się, że odpowiedzią na tak zdefiniowane potrzeby jest analityka biznesowa. Jeszcze do niedawna to była zupełnie osobna funkcjonalność, a teraz jest integralną częścią każdego typu rozwiązania.

Czy tradycyjne systemy informatyczne przechodzą do historii?

Nie pamiętam, bym w ciągu minionych dwóch kwartałów rozmawiał z kimś o systemach ERP czy CRM. Odnoszę wrażenie, że te popularne aplikacje jako pojedyncze systemy przestają być przedmiotem uwagi. Obecnie rozmawiamy z klientami o różnych problemach biznesowych i sposobach ich rozwiązania. Odpowiedzią na stwierdzone potrzeby może być rozwiązanie zawierające w sobie elementy systemów ERP, CRM, SCM (supply chain management) i koniecznie rozwiązań analitycznych. Przy czym nie chodzi jedynie o wdrożenie rozwiązań dla menedżerów. Z wyników analizy biznesowej korzystają też ludzie z niższych poziomów organizacji, po to by lepiej wykonywać swoją pracę. To także pokazuje zmianę podejścia do IT w biznesie. Analityka biznesowa przestaje być rozwiązaniem szczególnym, a będzie zyskiwać z każdym rokiem pozycję narzędzia powszechnie stosowanego. SAP wiąże rozwój własnych produktów z platformą SAP HANA - oryginalną technologią bazodanowo-analityczną do przetwarzania danych w pamięci operacyjnej (in memory). Obecnie z różnych rozwiązań SAP korzysta ok. 1,5 tys. klientów w Polsce. Przewiduję, że w ciągu najbliższych pięciu lat po narzędzia analityczne sięgnie nie 3 czy 7 proc. z nich, ale zdecydowana większość.

Co ich do tego skłoni?

Z jednej strony chęć optymalnego wykorzystania dostępnych danych i informacji. Z drugiej - SAP HANA nieprawdopodobnie przyspiesza przetwarzanie analityczne i transakcyjne. Nie bez znaczenia będą względy kosztowe - oparcie na HANA nowej architektury rozwiązań informatycznych w firmie będzie oznaczało obniżenie kosztów utrzymania całej infrastruktury IT. Dlaczego? Bo całe przetwarzanie danych będzie można zmieścić w pamięci (in memory), co uprości struktury baz danych, macierzy, twardych dysków, wymagających ciągłego tworzenia kopii zapasowych, dodatkowego oprogramowania i zarządzania oraz pracy. Analityka czerpiąca dane z pamięci i przetwarzająca je w pamięci daje początek zmian w użytkowanej infrastrukturze. Powoduje, że jej utrzymanie staje się tańsze, również w aspekcie zmniejszenia potrzeb sprzętowych.

@RY1@i02/2013/040/i02.2013.040.13000080w.802.jpg@RY2@

Fot. Szymon Laszewski

Grzegorz Rogaliński, prezes SAP Polska

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.