Ubezpieczenie z aplikacją na wszelki wypadek
Program w smartfonie pomoże dopełnić formalności lub zgłosić awarię
Ponad 20 tys. użytkowników smartfonów pobrało w niespełna miesiąc aplikację mobilną Na Wypadek, przygotowaną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny i udostępnioną bezpłatnie na początku grudnia. Program prowadzi kierowcę krok po kroku przez listę czynności, które należy wykonać po wypadku drogowym lub kolizji.
- W grudniu była to jedna z najczęściej pobieranych ubezpieczeniowych aplikacji w Polsce. Chcemy rozpowszechnić ją wśród kierowców, tak by ułatwić im życie w stresującym momencie tuż po wypadku - mówi Aleksandra Biały, rzecznik prasowy funduszu. W lipcu 2013 r. UFG udostępnił aplikację UFG Baza. Pozwala ona sprawdzić OC pojazdu np. bezpośrednio na drodze, gdy nie wiadomo, czy inni uczestnicy wypadku mają wykupione obowiązkowe ubezpieczenie. Do tej pory pobrano ją ponad 5 tys. razy.
W aplikacje mobilne inwestują też towarzystwa ubezpieczeniowe. Gothaer pod koniec listopada wdrożył program Gothaer Pomoc, pozwalający wezwać pomoc w ramach posiadanego ubezpieczenia Assistance komunikacyjnego. Aplikacja automatycznie lokalizuje uszkodzony samochód na podstawie danych GPS. To przydatne rozwiązanie zwłaszcza w czasie podróży za granicą lub w nieznanym terenie. Z badań wynika, że przynajmniej 40 proc. klientów ma wątpliwości i problemy z ustaleniem swojej lokalizacji w chwili zgłaszania szkody. - Z naszych obserwacji, jak i wielu badań wynika, że polscy konsumenci w kontaktach z instytucjami finansowymi coraz chętniej korzystają ze smartfonów i z tabletów. Co prawda w ubezpieczeniach nie możemy mówić jeszcze o takiej skali jak w przypadku sektora bankowego, jednak wzorem państw zachodnich będzie się to szybko zmieniać - twierdzi Anna Materny, dyrektor biura ubezpieczeń detalicznych w Gothaer.
Podobne rozwiązania oferuje klientom kilka innych towarzystw, m.in. PZU. Firma pracuje obecnie nad nową generacją aplikacji. Jej wdrożenie planowane jest na przyszły rok. Specjaliści wskazują jednak, że przygotowanie mobilnych rozwiązań dla klientów firm ubezpieczeniowych to trudne wyzwanie. - Z towarzystwem kontaktujemy się z reguły raz w roku przy okazji odnawiania polisy i oczywiście w razie szkody. Co prawda kilku ubezpieczycieli oferuje już przyjazne aplikacje, które krok po kroku wskazują, co robić w razie szkody, ale zwykle i tak w nerwach kończy się na kontakcie telefonicznym - ocenia Mariusz Janczewski z firmy Comarch, specjalizującej się m.in. w produkcji oprogramowania dla branży ubezpieczeniowej. Jego zdaniem znacznie większy potencjał aplikacji mobilnych w prowadzeniu biznesu ubezpieczeniowego widać na linii agenci - likwidatorzy szkód. Duże pole do zagospodarowania widać m.in. w zakresie aplikacji sprzedażowych, które na bieżąco pozwolą agentom przygotowywać symulację ofert, bez konieczności pracy na papierowych dokumentach. W przypadku zarządzania likwidacją szkód aplikacje pomagają szybko zbierać informacje o konkretnym zdarzeniu i przekazywać je do centrali.
60 proc. Polaków korzysta ze smartfonów
19,3 mln to liczba czynnych polis obowiązkowego OC komunikacyjnego
Małgorzata Kwiatkowska
Jacek Uryniuk
Fakty i mity o zniżkach ubezpieczeniowych - na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu