Lubię, kocham, szanuję. Lajkuję, komentuję, szeruję
Choć wciąż trwa szał na bitcoiny, to tak naprawdę jest inna znacznie gorętsza wirtualna waluta: popularność i uwaga internautów. Za fanów i ich lajki już dziś wiele firm jest gotowych zapłacić. I to w twardej gotówce
Przez trzy dni nic na Facebooku nie polubiłam. Trochę komentowałam, lecz ani razu nie wcisnęłam rozpoznawalnego na całym świecie symbolu podniesionego kciuka. "Lubię to!" wprowadzone przez Facebooka ledwie pięć lat temu stało się uniwersalnym znakiem akceptacji, aprobaty, wsparcia. Kliknięcie w ikonkę z podniesionym kciukiem dla wielu osób stało się już odruchem. Dla mnie także.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.