Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest kosmiczna praca, nie ma do niej ludzi

27 czerwca 2018

Polsa odpowiadająca za rozwój technologii kosmicznych szuka fachowców

10 mln zł rocznego budżetu, szansa na pracę w międzynarodowym środowisku nad projektami o globalnym znaczeniu i blisko 50 miejsc pracy. Niekoniecznie dla inżynierów od zaawansowanych technologii. Oczywiście poszukiwani są naukowcy wyspecjalizowani w zakresie inżynierii kosmicznej. Ale także prawnicy, ekonomiści i specjaliści w zakresie kontaktów międzynarodowych.

W ciągu pół roku działalności agencji powołano jej prezesa prof. dr. hab. Marka Banaszkiewicza, wiceprezesa ds. obronnych gen. Lecha Majewskiego oraz 17-osobową radę, której przewodniczy Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Dodatkowo obsadzono stanowiska dyrektora biura organizacyjnego i dyrektora departamentu strategii i współpracy międzynarodowej. Przedstawiono także plan działalności agencji na rok 2015. I tyle. Jak wynika z informacji DGP, agencja ma problem ze znalezieniem pracowników.

Na stanowisko dyrektora biura organizacyjnego zgłosiły się tylko dwie osoby, a na dyrektora departamentu strategii i współpracy międzynarodowej trzy. W tym tylko jedna spełniająca wymogi formalne. Na stanowisko pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych było ośmiu chętnych. Tylko jedna z wystarczającymi kompetencjami. Na dwa stanowiska w ogóle nie wpłynęły żadne oferty. Na jedno tylko oferty niespełniające wymogów formalnych.

Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) oficjalnie ruszyła z centralą w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym na początku lipca. Choć projekt jej powstania poparli przedstawiciele wszystkich klubów sejmowych, gdy przyszło do ustalenia jej budżetu, z proponowanych 30 mln zł została tylko jedna trzecia tej sumy.

Głównym zadaniem POLSA ma być działalność związana z rozwojem krajowego przemysłu kosmicznego i rozwój technologii kosmicznych.

- Chodzi o zaangażowanie w działalność wspierającą obronność i bezpieczeństwo Polski za pomocą technik satelitarnych i zaawansowanych technologii. Ale także ułatwienie polskiej administracji korzystania z technik satelitarnych dla potrzeb zastosowań naziemnych związanych z telekomunikacją, nawigacją i obserwacjami Ziemi - tłumaczy nam dr Marta Wachowicz, szefowa departamentu strategii i programów międzynarodowych w POLSA.

Ponadto POLSA ma doprowadzić do tego, by Polska zaczęła lepiej korzystać ze środków na badania i wdrożenie takich technologii. Na razie w kwestii składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) pozostajemy płatnikiem netto. W latach 2007-2013 Polska wpłaciła do Unii Europejskiej na działalność kosmiczną ponad 122,5 mln euro. Natomiast naszym naukowcom udało się pozyskać z funduszy wsparcia wysokich technologii raptem kilka milionów euro. - Dzięki agencji mamy lepiej współpracować w tym zakresie z ESA, ma być sprawniej prowadzona współpraca międzynarodowa - dodaje Wachowicz.

Problemem nieoczekiwanie okazały się braki kadrowe. Kontrowersje wywołał choćby wybór dyrektora biura organizacyjnego POLSA. Została nim Katarzyna Tylingo-Chmielewska z Gdańska, która, jak opisała "Rzeczpospolita", wcześniej pracowała jako szefowa sprzedaży dilera Opla. Konkurs ten budził sporo pytań, bo na złożenie dokumentów kancelaria premiera dała chętnym tylko cztery dni i zgłosiło się zaledwie dwoje chętnych. Z czego właśnie tylko Tylingo-Chmielewska spełniała wymogi formalne.

- Teraz terminy są znacznie dłuższe, a my chcemy zaoferować pracownikom bardzo dobre warunki pracy. Chętnych i odpowiednio wykształconych wciąż brakuje - martwi się prof. Marek Banaszkiewicz. - Może to kwestia tego, że nabór był za słabo nagłośniony - dodaje. By poprawić sytuację, agencja udostępni ogłoszenia o pracy nie tylko na stronie KPRM, lecz także w portalach internetowych. To może pomóc, ale raczej tylko w przypadku pracowników administracyjnych. Rozważamy również inną opcję: zatrudnienie młodych ludzi tuż po studiach technicznych i wykształcenie ich u nas na specjalistów od badań kosmicznych - dodaje Banaszkiewicz.

Agencja nie ma czasu na poszukiwanie pracowników. Oprócz centrali w Gdańsku uruchamia też swoje dwa oddziały: w Rzeszowie i Warszawie.

@RY1@i02/2015/169/i02.2015.169.00000050a.802.jpg@RY2@

Polska na kosmiczne badania daje niewiele

Sylwia Czubkowska

 sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.