Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieniądze na innowacje w trybie ekspresowym

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Dobre pomysły nie mogą zbyt długo czekać na wsparcie. Chodzi nie tylko to, czy dostaną zewnętrzne dofinansowanie, które pozwoli im wejść na rynek. Istotne jest też, jak szybko to się stanie - najlepiej, zanim na podobny pomysł wpadnie konkurencja lub technologia zdąży się zestarzeć. Co powinien zrobić przedsiębiorca z pomysłem na wdrożenie innowacyjnego rozwiązania lub produktu, aby nie zmarnować swojej szansy? Poszukać wsparcia tam, gdzie rozumiane są jego potrzeby i specyfika realizacji projektów badawczo - rozwojowych.

Unijne dotacje dla jednych przedsiębiorców to niepowtarzalna szansa na rozwój. Ale nie brakuje też takich, którzy od europejskich funduszy wolą się trzymać z daleka. Jak wynika z ostatniego raportu Instytutu Badań i Analiz OSB oraz portalu Firmy.net "Jak w Polsce prowadzi się własny biznes", są to głównie mali i średni przedsiębiorcy. W okresie unijnego programowania 2007-2013 tylko 17,2 proc. skorzystało z tej formy wsparcia. Zdaniem firm największą przeszkodą w sięganiu po unijne środki są skomplikowane procedury i trudności związane z przyznaniem dotacji (32,6 proc. ankietowanych firm) oraz brak odpowiednich programów, które umożliwiają, pozyskanie wsparcia (23,8 proc.). Spora grupa badanych wskazywała też na brak pewności o przyszłość firmy i powodzenie inwestycji (18,8 proc.).

Problemy te są jeszcze bardziej wyraźne w przypadku innowacyjnych projektów, które niejako z definicji związane są z dużym ryzykiem inwestycyjnym. Dużą niewiadomą jest to, czy pomysł uzyska dofinansowanie ze strony publicznej i czy podczas przechodzenia żmudnej procedury ubiegania się o wsparcie technologia nie zdąży się zestarzeć, zanim w ogóle trafi na rynek. Dotychczas taki scenariusz, przy klasycznym naborze konkursowym, był niestety możliwy - szczególnie gdy instytucja zarządzająca konkursem musiała nagle sprawdzić kilkaset lub nawet kilka tysięcy wniosków.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju znalazło odpowiedź na te problemy i wyszło naprzeciw przedsiębiorcom oferując wsparcie w ramach tzw. szybkiej ścieżki - decyzje w sprawie dofinansowania wydaje w ciągu 60 dni. Rozwiązanie świetnie sprawdziło się już w zeszłym roku (w ramach konkursu 1.4 z PO Innowacyjna Gospodarka), a już 2 kwietnia NCBR ogłosi pierwszy taki konkurs w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Będzie on skierowany do mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Nie będzie to jednak zwykły nabór. Od momentu jego ogłoszenia przez większą część roku przedsiębiorca będzie mógł sam zdecydować, kiedy złożyć wniosek.

Pierwsi innowacyjni przedsiębiorcy, którzy już skorzystali z szybkiej ścieżki, chwalą sobie szybkość podejmowania decyzji. - Jako firma prowadząca badania nad nowymi lekami polegamy w dużej mierze na finansowaniu publicznym, ze względu na wysoki poziom ryzyka technologicznego w tego typu projektach. Z tego powodu mechanizm szybkiej ścieżki z krótkim czasem oczekiwania na decyzję o dofinansowaniu, jest obecnie najlepszym dostępnym narzędziem - wskazuje Marcin Szumowski z Onco Arendi Therapeutics. Dzięki dofinansowaniu NCBR firma może pracować nad potencjalnie rewolucyjnym lekiem na astmę. - W realizowanym projekcie pokazaliśmy na mysich modelach choroby astmy, że opracowane przez nas związki chemiczne blokują pewne białko (AMCase), którego poziom jest znacząco podwyższony u osób chorych na astmę. Udowodniliśmy, że zablokowanie tego białka powoduje leczenie astmy u myszy. Liczymy, że podobny efekt osiągniemy o pacjentów - wyjaśnia Marcin Szumowski. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rejestracja leku i wprowadzenie go do badań klinicznych możliwe będzie na przełomie 2016 i 2017 roku. Badaniami już zaczynają interesować się globalne firmy farmaceutyczne jako ewentualni nabywcy licencji na opracowane leki na astmę.

Co istotne, uzyskanie dofinansowania w szybkiej ścieżce nawet w przypadku uwzględnienia przysługującej wnioskującym procedury odwoławczej zajmuje mniej czasu niż w przypadku innych programów. Jak przyznaje Szumowski, jego firma dostała odpowiedź na wniosek nie w dwa miesiące, ale w cztery i pół, gdyż odwołała się od pierwszych recenzji zgłoszonego projektu. Decyzja była pozytywna przy drugim podejściu. - Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo tych komplikacji, decyzję o dofinansowaniu uzyskaliśmy dużo szybciej niż w innych, podobnych programach, gdzie ten proces może zająć 6-8 miesięcy, a czasem nawet rok do podpisania umowy o dofinansowanie - przyznaje Szumowski.

Z szybkiej ścieżki skorzystał też Tomasz Dziedzic z firmy Syriusz Sp. z o.o. Decyzję o dofinansowaniu otrzymał zaledwie w dwa miesiące od złożenia wniosku. Jego firma opracowała technologię wytwarzania listew sklepowych bazujących na mikrokapsułkowym podłożu magnetycznym. Jest to technologia zbliżona do e-papieru, który znamy np. z czytników e-booków. Do czego służą te listwy? Mówiąc krótko: tworzą one elektroniczny system opisywania regałów sklepowych. - W sklepach na regałach są listwy z etykietami zawierającymi ceny i nazwy towarów. Klient oczekuje wiarygodnej i czytelnej informacji, o co musi zadbać obsługa, zwłaszcza gdy pojawia się nowy towar lub zmienia się cena. To czynność uciążliwa i czasochłonna, często prowadząca do pomyłek. W sklepie o powierzchni 800 mkw. w ciągu roku dochodzi do ok. 40 tys. wymiany etykiet - opowiada Tomasz Dziedzic. - Nasze rozwiązanie polega na tym, by w miejsce listew umieścić podłużne wyświetlacze. Obsługa jest wyposażona w specjalne terminale. Pracownik najpierw skanuje towar, a potem przykłada terminal do listwy, na której następuje aktualizacja ceny i opisu towaru - dodaje. Taki system nie dość, że nowoczesny i energooszczędny, to jeszcze pozwoli usprawnić pracę obsługi i lepiej informować klientów. Otwiera to też nowe możliwości dla sklepu, który dzięki listwom będzie mógł wprowadzić tymczasowe promocje na wybrane produkty (nawet kilkudziesięciominutowe).

Jak podkreśla NCBR, tak elastycznej formuły wspierania przedsiębiorców w zakresie prac B+R nigdy wcześniej w Polsce nie było. W ramach szybkiej ścieżki czeka na nich pula środków w wysokości 2,5 mld euro unijnych funduszy. Jest więc na co czekać. Na szczęście, krótko.

@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000230a.804.jpg@RY2@

Udział w ogólnej liczbie projektów podpisanych w danym roku

@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000230a.806.jpg@RY2@

@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000230a.807.jpg@RY2@

@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000230a.808.jpg@RY2@

@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000230a.109.gif@RY2@

Czy warto inwestować w badania i rozwój? Jak inwestują w B+R polskie przedsiębiorstwa? Odpowiedzi szukają wspólnie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i PwC, które zapraszają przedsiębiorców do wypełnienia krótkiej ankiety online: ncbr.gov.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.