Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Małżeństwo z rozsądku

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na mariażu biznesu ze światem nauki, kluczowym dla rozwoju innowacyjnej gospodarki, obie strony mogą wygrać. Ale najpierw muszą trochę ustąpić: przedsiębiorcy nie mogą myśleć tylko o zysku, a naukowcy powinni szukać praktycznego uzasadnienia dla swoich projektów

Profesor Jerzy Lis, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie, jest optymistą. – Współpraca istnieje, choćby z sektorem informatycznym. Ważne tylko, by przestać o niej myśleć wyłącznie w kategoriach wielkich projektów na miarę Nobla. Tu chodzi o codzienną pracę, ekspertyzy, transfer ludzi, doktoraty wdrożeniowe – wylicza. – Partnerem AGH od początku istnienia jest spółka miedziowa KGHM. Ale nie tylko. W czasach przed pandemią ponad 40 proc. dochodu uczelni pochodziło z funduszy zdobytych ze współpracy z przemysłem. Każdy z 17 wydziałów AGH jest jak firma badawczo-dydaktyczna, każdy ma swojego partnera biznesowego. W tych relacjach ważne jest wspólne zdefiniowanie potrzeb – podkreśla.

To może stanowić problem, o czym mówi prof. Wojciech Bizon, ekonomista z Uniwersytetu Gdańskiego i prezes zarządu Univentum Labs (spółki powołanej do komercjalizacji badań UG). – Chcielibyśmy zmusić naukowców i przedsiębiorców, by się spotykali. Ale to przypomina aranżowane małżeństwa: mają szansę pod warunkiem, że wszyscy wokół je bezustannie wspierają – mówi. – Kluczowe, jakie myślenie zwycięża w firmach. Jeśli to nastawione na szybki zysk, to nie ma tu za wiele przestrzeni na B+R (badania i rozwój), bo im bardziej innowacyjny projekt, tym obarczony większym ryzykiem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.