Toyota na wojnie ze słabościami elektryków
Jeśli plan koncernu z Kraju Kwitnącej Wiśni się powiedzie, rynek baterii, na którym Polska ma dziś mocną pozycję, czeka rewolucja
Wkrótce konkurencyjność samochodów o napędzie elektrycznym wobec aut spalinowych może się wyraźnie podnieść. Japoński koncern motoryzacyjny Toyota chce rozwiązać problemy, które stanowią obecnie piętę achillesową elektryków. Mowa o długim czasie ładowania i stosunkowo niewielkim dystansie, który można pokonać na jednym ładowaniu.
Wyzwaniem komercjalizacja
Kluczem ma być zastosowanie baterii półprzewodnikowych zamiast powszechnych dzisiaj litowo-jonowych. Nowa technologia ma pozwolić na zmniejszenie rozmiaru, wagi i kosztów akumulatorów. Zasięg pojazdu ma wynieść 1,2 tys. km, a ładowanie ogniwa trwać 10 minut lub mniej. Według Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych obecnie średni zasięg waha się od 344 km (auta miejskie) do 571 km (auta klasy wyższej). Za rekordzistę dostępnego na rynku uznaje się dziś mercedesa EQS, który na jednym ładowaniu może przejechać 737 km.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.