W Polsce zaczyna panować coraz większa moda na patenty
Polscy przedsiębiorcy coraz bardziej dostrzegają potrzebę chronienia własności przemysłowej. Rocznie jednak uznaje się w Polsce trzy razy więcej patentów europejskich niż rejestruje w trybie krajowym.
Czasy, gdy nasze krajowe firmy nie dbały o ochronę własności intelektualnej, odeszły bezpowrotnie. Coraz więcej przedsiębiorców nie tylko dostrzega sens rejestracji patentu, wzoru przemysłowego czy znaku towarowego, ale wręcz są przekonani, że bez tego nie mieliby szans zaistnieć na rynku. Tak uważa Adam Kutyłowski z Triggo, spółki, która wprowadza na rynek nowy, autorski pojazd elektryczny.
– Ochrona własności intelektualnej jest kluczowa. Wiele z wymyślonych przez nas pomysłów to rozwiązania stosunkowo proste. Ich skopiowanie nie stanowiłoby problemu dla dużych rynkowych graczy. Tylko ich ochrona patentowa pozwala nam mieć pewność, że nasze rozwiązania pozostaną innowacyjne – przekonywał podczas XIV Międzynarodowego Sympozjum Własności Przemysłowej w Innowacyjnej Gospodarce, zorganizowanego przez Urząd Patentowy RP w Krakowie.
Triggo to skrzyżowanie motocykla z dwuosobowym samochodem. W trybie miejskim przednie koła rozsuwają się do szerokości małego samochodu, co pozwala osiągać prędkość do 90 km/h. W trybie manewrowym koła te zsuwają się do szerokości dużego motocykla, co pozwala na omijanie ulicznych korków. Według konstruktorów daje to oszczędność rzędu 105 godzin rocznie. Nie ma też kłopotów z parkowaniem. Firma planuje udostępniać swe pojazdy w formie carsharingu.
Jak wynika z opublikowanego właśnie przez Startup Poland raportu, 18 proc. krajowych start-upów patentuje swe wynalazki. Dlaczego pozostali nie są zainteresowani? Jako główną przyczynę wskazują przekonanie o niepatentowalności wdrażanych przez siebie rozwiązań oraz brak wiary w rynkową wartość patentu. To jednak się zmienia.
– Widać coraz większą świadomość korzyści wynikających z ochrony własności przemysłowej. Ten trend w mojej ocenie będzie narastał – zauważyła podczas sympozjum Izabela Disterheft, reprezentująca Startup Poland.
Mimo tych pozytywnych zmian polskim firmom trudno wciąż konkurować z zagranicznymi pod względem innowacyjności. W ub.r. w trybie krajowym udzielono 19,4 tys. patentów, praw ochronnych oraz praw z rejestracji na przedmioty własności przemysłowej. W tym samym czasie walidowano w naszym kraju aż 56,6 tys. patentów europejskich.
– Liczby te pokazują dominację obcych patentów na terytorium RP. Tym większe obawy może budzić wprowadzenie patentu europejskiego o jednolitym skutku. Czy z naszym potencjałem pozwoli on nam myśleć o innowacyjności? Obawiam się, że nie – zwróciła uwagę dr Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego RP.
Wspomniany przez nią patent europejski o jednolitym skutku nie wymagałby walidacji w poszczególnych krajach, tylko po jego udzieleniu obowiązywał we wszystkich krajach, które przystąpiły do systemu. Zdaniem prezes UPRP powinniśmy się z tym wstrzymać, dopóki krajowi przedsiębiorcy nie będą w stanie bardziej konkurować z zagranicznymi.
Jednym ze sposobów na zmotywowanie firm do ochrony własności intelektualnej ma być planowane przez rząd wprowadzenie tzw. IP Box.
– Premiuje on komercjalizację wynalazków. Dochody wynikające chociażby z udzielania licencji mają być opodatkowane preferencyjną stawką 5 proc. W sytuacji uszczelniania systemu podatkowego, gdy duże i średnie firmy tracą możliwość optymalizacji podatkowej, takie rozwiązanie może być realną zachętą do wdrażania innowacji – ocenił Łukasz Czernicki, rzecznik patentowy z Crido Taxand.
DGP objęła sympozjum patronatem prasowym. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu