Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Aż poleją się dane

Aż poleją się dane
7 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Płyną nieprzerwanym strumieniem. Gromadzi je administracja centralna, pączkują w samorządach, wypluwamy ich całe terabajty dzięki smartfonom. Dane, dotychczas szczelnie zamknięte w skarbcach i zazdrośnie strzeżone przez właścicieli, coraz częściej stają się towarem do tego stopnia, że niektórzy zaczynają nazywać je „ropą XXI wieku”

Takiego zdania jest na przykład Ginni Rometty, szefowa IBM. Podziela je również Qi Lu, który dosłużył się w Microsofcie stanowiska wiceprezesa, a potem trafił do zarządu Baidu, czyli odpowiednika Google'a zza Wielkiego Muru. – Kiedy powtarzam wam, że najbardziej seksownym zawodem za 10 lat będzie statystyk, nie żartuję – mówi Hal Varian, główny ekonomista firmy Google.

– Między ropą naftową i danymi jest jednak pewna różnica – zauważa badający procesy poznawcze naukowiec i zarazem autor książki „Historia Doliny Krzemowej” Piero Scaruffi. – Efekty obróbki czarnego złota niestety nie wytwarzają więcej ropy. Natomiast efekty obróbki danych, takie jak autonomiczne samochody, drony, urządzenia ubierane wręcz przeciwnie, wytwarzają znacznie więcej danych, jak chociażby informację o tym, dokąd jeździmy, jak szybko jeździmy, z kim jeździmy itd. – tłumaczy badacz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.