Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Bitwa o butelki

18 listopada 2021
Ten tekst przeczytasz w 35 minut

Dwie zazwyczaj stojące wobec siebie w opozycji grupy – aktywiści i biznes – powołując się na te same wymogi UE, widzą jedyną szansę ich zrealizowania w systemie kaucyjnym

Zgodnie z najnowszymi planami Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w 2024 r. w każdym większym sklepie powinny już stać automaty do przyjmowania, zgniatania i liczenia pustych opakowań. Kto za nie zapłaci, ile ich będzie, jak wysoka będzie kaucja i jakie produkty będą nią objęte? Szczegóły owiane są mgłą tajemnicy, a resort starannie dawkuje informacje. Dziś wiadomo, że kaucja naliczana będzie w każdym sklepie przy zakupie produktów w butelkach PET o pojemności do 3 l oraz szklanych - o pojemności do 1,5 l. Wygląda też na to, że wbrew postulatom organizacji pozarządowych zwrot opakowania będzie możliwy tylko w wybranych punktach handlowych (powyżej 100 mkw. powierzchni) - bez konieczności okazania paragonu.

Od przedstawienia tych absolutnie podstawowych założeń trwa przeciąganie liny: kto miałby systemem zarządzać, kupować automaty, organizować transporty ze sklepów, rozliczać transakcje i monitorować przepływ towarów? Padają też pytania o całościowy bilans planowanej reformy. Czy warto wdrażać kosztowny system, by zbierać butelki PET, czyli jeden z najbardziej wartościowych surowców, o który rynek już dziś zaciekle walczy? Czy uwzględniać w nim puszki aluminiowe, których poziom zbiórki już dziś sięga powyżej 80 proc.? I czy możemy nazwać ekologicznym system, który wymusi spalanie tysięcy litrów benzyny przez ciężarówki wożące worki pełne pustych i niezwykle lekkich butelek (jedna waży ok. 50 g, więc załadowany nimi TIR wiezie maksymalnie kilka ton, a nie 20 jak przy normalnym kursie)?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.