Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodziewany sukces albo litania luk prawnych

Dr Sultan Ahmed Al Jaber (trzeci od lewej), prezydent COP28
Dr Sultan Ahmed Al Jaber (trzeci od lewej), prezydent COP28fot. Martin Divisek/EPA/PAP
14 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Koniec ery paliw kopalnych obwieściła część polityków i aktywistów po zakończeniu szczytu COP28 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ale diabeł tkwi w szczegółach, które nie są równie przełomowe

Owacją na stojąco delegaci przyjęli wczoraj porozumienie konkludujące konferencję klimatyczną w Dubaju. Dyplomatom negocjującym dokument, który stanowi podsumowanie postępów we wdrażaniu przyjętego osiem lat temu paryskiego porozumienia o ochronie klimatu, udało się wybrnąć z impasu dotyczącego formuły określającej przyszłość paliw kopalnych. W miejsce ograniczania wysokoemisyjnych technologii węglowych, na które zgodzono się dwa lata temu (na COP26 w Glasgow), czy postulowanego przez aktywistów pełnego wygaszenia węgla, ropy i gazu, przyjęto postulat „transformacji zmierzającej do odejścia od paliw kopalnych”. Wzmianka o całej tej grupie surowców energetycznych pojawiła się w dorobku globalnych negocjacji, w których bierze udział niemal 200 państw, po raz pierwszy w historii. Wskazano równocześnie, że proces żegnania się z paliwami kopalnymi ma przebiegać w sposób sprawiedliwy i uporządkowany, a zarazem zgodny z globalnym celem neutralności klimatycznej do 2050 r.

Zdaniem przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen ta umowa to początek końca epoki surowców kopalnych. – Wielostronne porozumienie na rzecz przyspieszenia redukcji emisji (gazów cieplarnianych – red.) w kierunku neutralności klimatycznej w 2050 r. to dobra wiadomość dla całego świata – podkreśliła. Jako istotny owoc negocjacji odnotowała też nowy fundusz rekompensat za straty i szkody związane ze zmianą klimatu, z którego pierwsze środki mają popłynąć do poszkodowanych krajów w przyszłym roku. Unia i jej państwa członkowskie odpowiadają za ponad dwie trzecie zadeklarowanych wpłat na ten mechanizm.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.