Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Niepewność podczas szczytu. Świat postanowi, Trump odwoła?

13 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Podczas COP29 ma zostać wypracowany nowy cel finansowania działań dla klimatu. Perspektywa zmiany w Białym Domu wywołuje obawy o trwałość zobowiązań największej gospodarki

W poniedziałek w Baku rozpoczął się szczyt klimatyczny Organizacji Narodów Zjednoczonych – COP29. Do stolicy Azerbejdżanu przyjechali przedstawiciele niemal 200 krajów. W relacjach z wydarzenia zazwyczaj pojawia się nazwisko Donalda Trumpa, mimo że na szczycie go nie ma. Stany Zjednoczone reprezentuje administracja Joego Bidena, po raz pierwszy z Johnem Podestą na czele. Na początku 2024 r. zastąpił on Johna Kerry’ego na stanowisku pełnomocnika ds. klimatu.

Podesta mówił podczas szczytu, że Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w walkę ze zmianami klimatu, nawet jeśli prezydent elekt Donald Trump nie podziela tego stanowiska. Nie da się jednak ukryć, że wygrana republikanina stawia pod znakiem zapytania przyszłe uzgodnienia COP29. Podczas pierwszej prezydentury wycofał on Stany Zjednoczone z porozumienia paryskiego podpisanego podczas COP21 w 2015 r., uznawanego za jeden z najważniejszych sukcesów szczytów klimatycznych. Kraje członkowskie zobowiązały się wtedy m.in. do intensyfikacji działań umożliwiających ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 st. C powyżej poziomu przedindustrialnego oraz niedopuszczenie, by przekroczyło ono 2 st. C. Przywrócenie USA do porozumienia klimatycznego było jednym z pierwszych dokumentów podpisanych przez Joego Bidena po wygranych wyborach. Teraz znów może się to zmienić, a według doniesień „New York Timesa” zespół Donalda Trumpa już przygotował stosowne dokumenty w tym zakresie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.