Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Czyste powietrze pod ścianą

21 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

P o niemal dwóch latach nowego nadzoru nad programem „Czyste powietrze” zamiast usprawnień procesów, korekty nieprawidłowości i spadku dni smogowych w najbardziej zanieczyszczonych gminach mamy dramatyczny spadek, ale zainteresowania aplikowaniem o środki, kryzys programu i utratę zaufania partnerów społecznych do rządu. Minister Krzysztof Bolesta nadzorujący „Czyste powietrze” zapowiada, że program nie może być wehikułem do termomodernizacji domów, ponieważ nie są to kompetencje Ministerstwa Klimatu. Przed nami perspektywa wysokich rachunków za ogrzewanie domów i spowolnienie walki ze smogiem.

Kiedy w marcu 2018 roku Piotr Woźny został powołany na pełnomocnika premiera ds. programu „Czyste powietrze”, cel, jaki miał osiągnąć, był jasny: w kolejnym roku najbardziej zasmogowane miasta w Polsce mają znaleźć się na ścieżce dojścia do czystego powietrza, a liczba dni, w których nie da się tam oddychać, ma się radykalnie zmniejszyć. Aby to osiągnąć, jasne było, że trzeba zebrać dane, zmienić przepisy, zabudżetować całość, a wszystko oprzeć na konsultacjach z urzędami, samorządami i NGO. I tak zaczęła się rządowa przygoda z Alarmem Smogowym, Krakowem, Skawiną, Rybnikiem, czyli miastami z „najgęstszym” powietrzem od listopada do kwietnia.

Bauhaus po polsku

Cel programu był jasny – poprawa jakości powietrza, ograniczenie niskiej emisji z gospodarstw domowych. W jaki sposób? Poprzez wymianę przestarzałych kotłów, tzw. kopciuchów, i równocześnie – termomodernizację budynków. Jaki sens ma wymiana źródła ciepła, jeśli nie ociepli się domu, wymieni stolarki okiennej i drzwiowej? Bez tych inwestycji domowe źródło ciepła będzie zużywać znacznie więcej dowolnego paliwa, aby zagwarantować komfort mieszkańcom. Będzie ono droższe w zakupie i znacznie kosztowniejsze w eksploatacji dla użytkowników. Poprawa efektywności energetycznej domów jednorodzinnych była od początku celem tego programu. Zrobiliśmy to, zanim Ursula von der Leyen ogłosiła w 2020 r. „Nowy Europejski Bauhaus” – zapowiadając finansowanie termomodernizacji budynków mieszkalnych w całej UE. Przygotowaliśmy go zresztą wtedy wraz z Bankiem Światowym, na którego dziś powołuje się także min. Bolesta. Warto zatem sięgnąć do dokumentów założycielskich programu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.