„Ekologiczne” puszczanie ubrań z dymem
Od 1 stycznia br. nie wolno wyrzucać ubrań i innych tekstyliów do przydomowych koszy. Grożą za to wyższe opłaty za wywóz śmieci. Niechciane tekstylia muszą trafiać do punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK).
Nowy obowiązek spotkał się z mieszanym odbiorem społecznym. Internetowe fora roją się od wpisów tych, którzy żalą się na konieczność wożenia nieraz po kilkanaście kilometrów dziurawych skarpet i zużytych ściereczek do naczyń. Mimo narzekań samorządy odnotowały kilkudziesięcioprocentowy wzrost ilości tekstyliów oddanych do PSZOK-ów.
Problemem jest to, co dzieje się z zebranymi w ten sposób ubraniami. W założeniach miały być poddawane recyklingowi. Z ustaleń DGP wynika jednak, że wcale się tak nie dzieje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.