Próbuje się nam wmówić, że jesteśmy umorusani węglem
Nie należy na to patrzeć w kategoriach zagrożenia. Rozwój sektora zielonych technologii może i powinien być elementem napędzającym w przyszłości polską gospodarkę. W Polsce już nastąpiła znaczna redukcja emisji w ciągu ostatnich 20 lat. Zgodnie z postanowieniami z Kioto Polska miała obowiązek zredukować emisję CO2 o 6 proc., a dokonaliśmy pięciokrotnie większej redukcji przy wzroście gospodarczym. Dla porównania Dania zredukowała swoją emisję jedynie o 4 proc., pięciokrotnie mniej, niż zakładał protokół z Kioto. Bez nowych krajów, takich jak Polska, UE nie zrealizowałaby celów z Kioto.
Niewiele, bo w Polsce od Kioto nastąpiły znaczne inwestycje w gospodarkę i nowoczesne technologie. Dlatego nasz potencjał redukcji CO2 do 2020 r. jest już niewielki. Nowe możliwości pojawią się po dokonaniu inwestycji w energię odnawialną i jądrową. W 2020 r. ma zostać oddana do użytku pierwsza elektrownia jądrowa, druga zaś 5 lat później.
Tak wynika z naszych analiz. Musimy pamiętać, że Polska cały czas dąży do wzrostu gospodarczego. Wprowadzenie Programu Efektywności Energetycznej, nowych technologii, także tych odnawialnych, będzie powodować redukcje dodatkowych emisji wynikających z rozwoju.
UE już się zobowiązała do redukcji emisji oraz wprowadziła rozwiązania prawne gwarantujące realizację tego zobowiązania w postaci tzw. pakietu klimatyczno-energetycznego. Pamiętajmy, że UE jest odpowiedzialna jedynie za 12 proc. światowej emisji CO2. Inne kraje pozaeuropejskie nie mają zdefiniowanych celów redukcji, a te, o których się wspomina, nie są porównywalne z obecnymi propozycjami UE.
wiceminister gospodarki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu