Nasze cementownie spełniają światowe standardy
Przemysł cementowy w Polsce był gruntownie modernizowany od początku lat 90. Obecnie jest to jedna z najbardziej nowoczesnych gałęzi przemysłu, zachowane są wszystkie europejskie normy.
- Inwestycje w nowe techniki to wysokie koszty - tłumaczy Bożena Środa ze Stowarzyszenia Producentów Cementu.
Od 1990 roku wyniosły prawie 6 mld zł - dodaje.
W planach na najbliższe lata zakłada się zwiększenie rocznych mocy produkcyjnych o 6-8 mln ton, wydatkując na ten cel 3,5 mld złotych.
Działalność cementowni jest bardzo energochłonna.
- W kosztach wytworzenia 1 tony cementu ponad 40 proc. stanowi koszt energii cieplnej, a 25 proc. - energii elektrycznej - mówi Bożena Środa.
Jednak w efekcie działań modernizacyjnych uzyskano znaczącą poprawę efektywności zużycia energii. W latach 1988-2006 obniżono udział energochłonnej mokrej metody produkcji klinkieru z 61 proc. do 2 proc. Zużycie energii elektrycznej zmalało w tym okresie o 24 proc.
- Cement w Polsce jest produkowany przy wykorzystaniu najlepszej pod względem efektywności wykorzystania ciepła suchej metody produkcji - podaje Stowarzyszenie Producentów Cementu.
- Przy produkcji cementu metodą mokrą ok. 40 proc. energii cieplnej wykorzystywano do odparowania wody - tłumaczy Jolanta Ciesielska z firmy Lafarge, posiadającej cementownie w woj. świętokrzyskim i kujawsko-pomorskim.
- Straty energii były znaczne, przejście w produkcji cementu z metody mokrej na suchą na pewno przyczyniło się do ochrony środowiska - dodaje.
Aby usprawnić działania cementowni, a zarazem ograniczyć negatywny wpływ na środowisko naturalne - w produkcji cementu stosuje się różne odpady jako paliwa alternatywne.
Odpady można dodawać już na etapie przygotowania zestawu surowcowego do pieca.
- W roku 2007 w procesie produkcji klinkieru i cementu zużyto 5206,9 tys. ton surowców odpadowych, głównie żużli, popiołów lotnych i gipsu odpadowego - mówi Bożena Środa z SPC.
Zastosowanie energooszczędnych surowców zależy od zakładu i jego możliwości technicznych. Nie wszystkie odpady są łatwo dostępne na rynku.
- W zakładach Lafarge paliwa alternatywne stanowią ponad 40 proc. stosowanych paliw - podaje Jolanta Ciesielska.
- We wrześniu 2008 r. podpisaliśmy umowę z grupą chemiczną Ciech, dotyczącą zastosowania popiołów lotnych - dodaje.
Odpady tworzone przy produkcji chemicznej będą więc wykorzystywane do produkcji cementu.
- Można powiedzieć, że polski przemysł cementowy jest najnowocześniejszy w Europie - mówi Jolanta Ciesielska.
Jego konkurencyjność może się jednak zmniejszyć przez unijny Pakiet Energetyczny.
- Zapotrzebowanie na cement w latach 2008-2012 wyniesie w Polsce od 18,5 do 20,5 mln ton rocznie - mówi Bożena Środa.
Na ten okres przemysł cementowy otrzymał roczne przydziały uprawnień do emisji CO2 w ilości 10,85 mln ton. Pozwala to na wyprodukowanie tylko 15,5 mln ton cementu.
Polskie cementownie będą więc zmuszone do zakupu uprawnień na wolnym rynku.
W ramach Pakietu Energetycznego zakłada się, że w przemyśle energetycznym ograniczenie emisji powinno wynieść 21 proc. w stosunku do poziomu w 2005 roku.
- Warto jednak pamiętać, że rok 2005 był bardzo słabym okresem dla polskiego budownictwa, a więc emisja też była niska - mówi Bożena Środa.
Producenci cementu walczą więc, aby ten sektor wyłączyć z obowiązku zakupu uprawnień do emisji na aukcji i uznać produkcję cementu jako branżę zagrożoną przeniesieniem produkcji poza teren UE.
Jak podaje raport Boston Consulting Group, analizujący wpływ Europejskiego Systemu Handlu Emisjami na sektor cementowy - pełny tzw. aukcjoning w 2020 r., przy koszcie uprawnienia do emisji CO2 wynoszącym ponad 35 euro za tonę, spowoduje zamknięcie produkcji we wszystkich europejskich zakładach.
- A przenoszenie tego przemysłu do krajów, gdzie nie będzie można kontrolować emisji CO2, zniweczy starania europejskie,zmierzające do zmniejszenia jego koncentracji w atmosferze i zahamowania zmian klimatycznych - podsumowuje Stowarzyszenie Producentów Cementu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.