Putin wygrywa wojnę o Bajkał. Ścieki mogą płynąć
Do Bajkału będą trafiać trujące ścieki. Wczoraj rosyjski sąd najwyższy uznał, że wznowienie pracy przez znajdujący się nad syberyjskim jeziorem kombinat celulozowo-papierniczy było zgodne z prawem.
Walka o zatruwającą jezioro papiernię w Bajkalsku toczyła się od kilkudziesięciu lat. W 2008 r. Greenpeace’owi i innym rosyjskim organizacjom ekologicznym udało się wymusić zakaz odprowadzania trujących ścieków papierni do wód Bajkału, gdzie żyje półtora tysiąca gatunków roślin i zwierząt, w tym unikatowe foki słodkowodne. Ekolodzy zdołali także doprowadzić do zaprzestania używania chloru do wybielania celulozy. W sytuacji spadku światowych cen niewybielonej celulozy właściciele fabryki ogłosili bankructwo, co wywołało fale oburzenia wśród mieszkańców Baltijsku, dla których kombinat był głównym pracodawcą w mieście.
Ale na początku roku rosyjski premier Władimir Putin podpisał dekret umożliwiający wznowienie odprowadzania trujących ścieków do Bajkału, co de facto przywróciło do życia papiernię. W maju zaczęła ona pracować pełną parą.
Bajkał od 1996 r. znajduje się na liście UNESCO.
nd prime-tass
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu