Hossa drzewna
Choć trudno to sobie wyobrazić, leśnicy sadzą dziś średnio 57 tys. nowych drzew na godzinę, czyli pół miliarda w ciągu roku. Od lat 40. ubiegłego wieku powierzchnia lasów w Polsce powiększyła się o jedną czwartą, według standardów międzynarodowych - do 9,3 mln ha.
Zdewastowane niegdyś w czasie rewolucji industrialnej, zaborów i wojen polskie lasy szybko się odradzają. Jeszcze szybciej rosną zawarte w nich zasoby drewna, pod względem których zajmujemy szóste miejsce w Europie (i to wliczając Rosję). Wraz z nimi narasta zaś dyskusja o dopuszczalnej skali gospodarczego wykorzystania naszych lasów.
Zielony środek
Polskie lasy zostały ciężko doświadczone przez historię, więc tuż po II wojnie światowej podstawowym zadaniem stało się odtworzenie naszych leśnych zasobów. W okresie PRL lasy poddane były presji kolejnych centralnych planów, zakładających intensywne ich użytkowanie, a rozbudowa ciężkiego przemysłu spowodowała katastrofę ekologiczną w wielu regionach kraju. Ale jednocześnie od połowy lat 40. do lat 70. prowadzono intensywne zalesienia nieużytków, dzięki czemu lesistość Polski wzrosła z niecałych 21 proc. do 27 proc.
Przełom nastąpił wraz z początkiem transformacji i przyjęciem w 1991 r. ustawy o lasach. Stopniowo wdrażano zasady zrównoważonej gospodarki leśnej, która ma zapewnić nam możliwość korzystania w różnorodny sposób z lasów w sposób nie zagrażający ich trwałości i bezpieczeństwu ekologicznemu. Tę strategię leśnego złotego środka realizują przede wszystkim istniejące od 88 lat Lasy Państwowe, bowiem w imieniu skarbu państwa zarządzają one aż 77,5 proc. wszystkich lasów w Polsce (7,6 mln ha). Czyni je to największą tego rodzaju organizacją w Unii Europejskiej.
Tempo zalesiania w ostatnich latach maleje ze względu na kurczący się zasób dostępnych nieużytków, ale udało się zwiększyć wskaźnik lesistości kraju do obecnych 29,2 proc. Stan polskich lasów, zwłaszcza państwowych, jest dziś bardzo dobry. Rośnie ich zróżnicowanie gatunkowe, wzrasta przeciętny wiek drzewostanów. Leśnicy uporali się m.in. z problemem wymierania świerczyn w Beskidach, praktycznie odtworzyli lasy w zachodnich Sudetach. Skutecznie chronią lasy przed szkodnikami, chorobami, pożarami. Tworzą liczne formy ochrony przyrody, prowadzą programy restytucji zagrożonych gatunków zwierząt i jedne z największych przedsięwzięć unijnych w ochronie środowiska (jak projekt tzw. małej retencji w lasach). Duży nacisk kładzie się też obecnie na udostępnianie lasów obywatelom (a właściwie jego jakość, bo do lasów państwowych wszyscy mają wolny wstęp), stąd poważne nakłady na infrastrukturę turystyczną i edukacyjną w lasach.
Po pierwsze, nie szkodzić lasom
Gospodarcze wykorzystanie lasów nie traci przy tym wcale na znaczeniu. Wbrew pozorom, w miarę rozwoju gospodarczego i technologicznego, potrzebujemy coraz więcej drewna. Według raportu ONZ "State of Europe’s Forests 2011", w 1990 r. zużycie tego surowca na głowę mieszkańca Polski wynosiło 0,4 m3, a w 2010 r. już nieco ponad 1 m3. Porównanie z bardziej rozwiniętymi państwami wskazuje, że ten trend będzie się utrzymywał. Dotyczy to nawet drewna na opał, które wraca do łask wraz w rozwojem nowoczesnego budownictwa i zmianą stylu życia. Przede wszystkim jednak surowca potrzebuje przemysł drzewny, który wyrósł na znaczącą gałąź polskiej gospodarki, a w wypadku eksportu - na jednego z liderów.
Od 1990 r. podaż drewna na rynku nieprzerwanie wzrasta. Lasy Państwowe, które są jego głównym dostawcą, pozyskały w 2011 r. rekordowe w swojej historii ilości 35 mln m3 drewna (w tym 32,8 mln m3 grubizny netto, czyli surowca nadającego się dla przemysłu). Granice wyznaczają tu standardy zrównoważonej gospodarki leśnej, dorobek leśnych nauk oraz tworzone dla każdego nadleśnictwa 10-letnie plany urządzenia lasu, zatwierdzane przez ministra środowiska. Zgodnie z tymi planami, leśnicy pozyskują średnio do 55 proc. drewna, które przyrasta w tym okresie (tzw. etat) - reszta zwiększa tzw. zapas na pniu. Stąd bierze się fenomen rosnących dostaw drewna, a jednocześnie wzrastających jego zasobów. Doraźne możliwości zwiększenia pozyskania ponad plan stwarzają m.in. naturalne katastrofy w lasach (np. huragany, okiść), powodujące konieczność usunięcia powalonych drzew.
O tym, że pozyskanie drewna jest prowadzone w sposób bezpieczny dla przyrody, świadczą międzynarodowe certyfikaty zrównoważonej gospodarki leśnej FSC i PEFC, które obejmują dziś wszystkie lasy w zarządzie LP. - Taki certyfikat to swoisty dowód wypracowania rozsądnego kompromisu między ochroną środowiska a potrzebami ekonomicznymi i społecznymi - mówi Romuald Roman, prezes polskiego oddziału FSC.
Ile drewna w lesie
Jak każdy kompromis, tak i ten w lasach nie zadowala do końca wszystkich. Chociaż zużywamy coraz więcej drewna, to wraz z modą na ekologię wzrasta wśród Polaków popularność postulatów ściślejszej ochrony lasów i przyznania prymatu ich funkcjom pozaprodukcyjnym. Tymczasem przedsiębiorcy skarżą się na niedobór drewna na rynku, oceniając jego skalę nawet na 10-30 proc. Pojawiają się spory przeciwstawnych grup interesów, a na zarządców lasów spada trudna rola ich wyważenia. Przykładem może być kwestia tzw. martwego drewna: z przyrodniczego punktu widzenia powinno się pozostawiać go w lesie jak najwięcej, bo jest środowiskiem życia wielu cennych organizmów; przedsiębiorcy postrzegają to zaś jako niepotrzebne marnowanie surowca.
Jak wynika z danych najbardziej wiarygodnej wielkoobszarowej inwentaryzacji stanu lasu, zasoby drzewne w polskich lasach wynoszą dziś blisko 2,4 mld m3 grubizny netto, z czego w Lasach Państwowych - 1,9 mln m3 (1,77 mln m3 według tzw. aktualizacji stanu powierzchni leśnej i zasobów drzewnych).
W ciągu ostatniego półwiecza zwiększyły się one aż dwukrotnie i w UE wyprzedzają nas pod tym względem tylko Szwecja, Finlandia, Niemcy i Francja. Według różnych szacunków ekspertów, w ciągu najbliższych 20 lat nasze zasoby drzewne powiększą się o 9-11 proc. Ocenia się, że umożliwi to Lasom Państwowym dalsze zwiększanie rozmiaru pozyskania drewna - do 40 mln m3 w 2030 r. i około 44 mln m3, a nawet więcej w połowie tego stulecia.
Czy oznacza to, że na wzór Niemiec lub Francji (nie mówiąc o krajach skandynawskich) możemy bardziej intensywnie niż do tej pory użytkować gospodarczo polskie lasy? Trzeba pamiętać, że nie potrafimy jeszcze dokładnie przewidzieć, jaki wpływ na możliwości gospodarczego wykorzystania lasów będzie miała na przykład europejska sieć obszarów Natura 2000 (obejmuje ona niemal 40 proc. gruntów Lasów Państwowych). A to tylko jeden z wielu odgrywających tu rolę czynników. Jedno jest pewne: odpowiedzialna gospodarka leśna sprawiła, że drewno jest dziś nie tylko naszym najbardziej ekologicznym, ale też faktycznie w pełni odnawialnym surowcem.
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.101.jpg@RY2@
Pozyskanie drewna ogółem w Lasach Państwowych
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.102.jpg@RY2@
fot. Paweł Fabijański
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.103.jpg@RY2@
fot. Grzegorz Gaczyński
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.104.jpg@RY2@
fot. Jarosław Ramucki
opinia
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.105.jpg@RY2@
Prof. Tomasz Borecki, doradca społeczny prezydenta RP ds. wsi, były rektor SGGW
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.106.jpg@RY2@
Prof. Edward Stępień, Wydział Leśny SGGW
W rozwiniętych gospodarkach drewno było i jest bardzo ważnym surowcem odnawialnym. Dotyczy to również naszego kraju. W pełni uzasadnione jest stwierdzenie, że drewno jest surowcem strategicznym i czynnikiem stymulującym rozwój gospodarczy. Cięcia w tzw. lasach gospodarczych są narzędziem kształtowania i utrzymania oczekiwanych przez społeczeństwo świadczeń lasu o charakterze produkcyjnym i pozaprodukcyjnym. Rozmiar użytkowania w Lasach Państwowych będzie w przyszłości wzrastał nie powodując negatywnych następstw w środowisku leśnym. Niezwykle istotną sprawą jest jednak kształtowanie pożądanego kierunku rozwoju zasobów leśnych. Jako priorytetowe działania w tym względzie należy wskazać wzbogacanie różnorodności biologicznej i stabilności ekosystemów leśnych oraz utrzymanie stabilności funkcjonowania rynku drzewnego poprzez zapewnienie równomiernej podaży surowca w dłuższej perspektywie.
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.107.jpg@RY2@
Marcin Korolec, minister środowiska
Lasy to nasz bezcenny kapitał przyrodniczy i gospodarczy. Od 1997 r., kiedy zaczęto realizować politykę leśną państwa, zwiększono obszar terenów leśnych i teraz zajmują one ponad 29 proc. powierzchni naszego kraju. Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale zapotrzebowanie na drewno jako surowiec odnawialny jest wciąż bardzo duże, a wraz z postępem technologicznym pojawiają się coraz to nowe zastosowania tego surowca. Ostatnie lata przyniosły nowe wyzwania dla leśnictwa, m.in. problem przeciwdziałania skutkom zmian klimatu i adaptacji do tych zmian, ochrony bioróżnorodności, udziału lasów w zrównoważonym rozwoju. To, oprócz dostarczania drewna, najważniejsze zadania dla współczesnego leśnictwa. Takie spotkania i konferencje, jak ta rozpoczynająca się dziś, są bardzo potrzebne, bo rola sektora leśno-drzewnego w rozwoju jest coraz szerzej dyskutowana na europejskich forach. Na przykład na grudzień 2013 r. zaplanowano obchody 2. Europejskiego Tygodnia Lasów, którego tematem przewodnim będzie drewno i możliwości jego wszechstronnego zastosowania.
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.108.jpg@RY2@
Prof. Andrzej Grzywacz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Leśnego, Wydział Leśny SGGW
Prognozy wskazują, że wielkość zasobów drewna w najbliższych 20-30 latach wzrośnie o 15 proc. w Lasach Państwowych i o 30 proc. w lasach prywatnych, mimo wzrastającego systematycznie pozyskania surowca. Oznacza to, że podaż drewna na rynku może wzrosnąć w 2030 r. do 42 mln m 3 , a w 2040 r. do 46-47 mln m 3 . Pozwoli to na rozwój wszystkich sektorów przemysłu drzewnego i zwiększenie jego roli w naszej gospodarce. Dobre prognozy to rezultat zalesień gruntów porolnych i nieużytków dokonanych w ostatnich 65 latach oraz dobrze prowadzonej, oszczędnej i zrównoważonej gospodarki leśnej. W strategii rozwoju polskich lasów i leśnictwa nie zapomniano również o potrzebie pełniejszego wypełniania innych funkcji przez ekosystemy leśne: ochronie zasobów leśnej przyrody, kształtowaniu różnorodności biologicznej, rekreacji i turystyce, magazynowaniu węgla, małej retencji wodnej, edukacji leśnej, gospodarce łowieckiej itd.
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.109.jpg@RY2@
Prof. Władysław Strykowski, dyrektor Instytutu Technologii Drewna
Drewno w globalnej gospodarce przeżywa swój nieoczekiwany, acz zasłużony renesans. Jako surowiec odnawialny wygrywa i będzie wygrywało w konkurencji z surowcami kopalnymi (węgiel, ropa, gaz itp.) ze względu na ich ograniczone zasoby i wynikającą z tego tendencję do wzrostu ich cen. Drewno, ze względu na jego wszechstronną i coraz ważniejszą rolę, zaliczyć można do surowców strategicznych. Meblarstwo, stolarka okienna i drzwiowa, produkcja jachtów i łodzi rekreacyjnych oraz budownictwo to cztery branże oparte na drewnie, które są dziś wizytówką naszej gospodarki na rynkach zagranicznych. Mam nadzieję, że rosnąca rola sektora leśno-drzewnego zostanie dostrzeżona przez gremia polityczne i gospodarcze, tak w Unii Europejskiej, jak i w Polsce. Konieczne jest uświadamianie decydentom i obywatelom roli, miejsca i znaczenia sektora leśno-drzewnego w gospodarce i w rozwoju współczesnego społeczeństwa.
@RY1@i02/2012/207/i02.2012.207.21400020q.110.jpg@RY2@
Wojciech Owczarz, prezes Fundacji Ekologicznej ARKA
Na przestrzenni ostatnich lat widać wyraźnie, że Lasy Państwowe prowadzą gospodarkę leśną w sposób coraz bardziej ekologiczny. Świadczą o tym liczne statystyki wskazujące, że lasów w Polsce przybywa, rośnie lesistość kraju, średni wiek drzewostanów, ilość pozostawianego w lesie drewna martwego. Coraz mocniej leśnicy akcentują pozaprodukcyjne funkcje lasu: turystyczną, społeczną czy edukacyjną. Przecież w gestii Lasów Państwowych znajduje się mnóstwo pięknych obiektów w najbardziej dziewiczych lokalizacjach naszego kraju. Aż prosi się, by z tego zaplecza stworzyć atrakcyjny produkt turystyczny. Szczególnie cieszy mnie zaangażowanie leśników w popularyzowanie wiedzy przyrodniczej. Może tego na co dzień nie widać, ale w setkach obiektów prowadzą oni codzienną edukację dzieci i młodzieży. Trudno byłoby wyobrazić sobie bez ich udziału zrealizowanie takich inicjatyw, jak na przykład szykująca się ósma edycja projektu Choinki Nadziei.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu