Opłata depozytowa nie jest propozycją rządu
Resort środowiska zaprzecza doniesieniom, jakoby zamierzał wprowadzić sankcję finansową za zakup nowego elektrosprzętu bez oddania starego
- Chciałabym zaznaczyć, iż w ministerialnym projekcie ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (ZSEE) nie ma zapisu o opłacie depozytowej - stwierdziła w rozmowie z DGP Joanna Józefiak, radca ministra kierująca zespołem do spraw komunikacji i promocji w resorcie środowiska.
W ten sposób odniosła się do informacji podanych na początku tygodnia przez część mediów, że opłata depozytowa to pomysł ministerstwa. Takie rozwiązanie występuje co prawda w niektórych zagranicznych państwach, ale budzi kontrowersje: opłatę ponoszą konsumenci, jeśli nie chcą oddać zużytej lodówki, telewizora lub innego sprzętu przy zakupie nowego urządzenia. Ma to ich motywować do przekazywania elektroodpadów do sklepów, a nie wyrzucania na śmietnik czy sprzedawania w punkcie złomu. W dwóch ostatnich sytuacjach wzrasta bowiem ryzyko, że zużyty sprzęt trafi do nielegalnej obróbki.
To, że ministerstwo na razie nie myśli o wprowadzeniu opłaty depozytowej, nie zraża zwolenników takiego rozwiązania.
- Projekt ustanowienia opłaty depozytowej dałby solidne fundamenty do regulacji strumienia elektroodpadów. Dzięki opłacie trafiłyby one do jednego kanału, czyli sklepów, bo konsumenci przestaliby przekazywać zużyty sprzęt do punktów skupu złomu - uważa Aleksander Traple, wiceprezes organizacji odzysku Biosystem Elektrorecykling.
- Sklepy wydają się najlepszym, bo naturalnym kanałem przepływu elektroodpadów. To do nich przychodzi klient, który chce kupić nowy sprzęt. Warto go zmotywować, by jednocześnie przyniósł stary. Mamy nadzieję, że uda się zainteresować tym pomysłem inne branże oraz Ministerstwo Środowiska i wprowadzić go do niezłego projektu ustawy o ZSEE, który jest obecnie procedowany - dodaje nasz rozmówca.
O to może być jednak trudno, bo choć opłata depozytowa to na razie jedynie przedmiot luźnych dyskusji w branży, to już budzi skrajne emocje. Eksperci co prawda podkreślają, że sama idea jest szczytna, bo w pewnym stopniu uderzyłaby w obecne patologie w obrocie zużytym sprzętem, ale jednocześnie dodają, że jej realizacja może okazać się niemożliwa.
- Podstawowym celem sklepów jest sprzedaż produktów, a nie uczestnictwo w obrocie elektroodpadami, więc obawiam się, że mogłyby one podejść do realizacji tego zadania bez wystarczającego zaangażowania. Jeśli już by się na to zdecydowały, to mogłyby zażądać za wykonywanie nowego obowiązku wygórowanych stawek, bo rynek jest zdominowany przez wielkie sieci, które chcą dyktować warunki - tłumaczy Wojciech Konecki, dyrektor generalny Związku Pracodawców AGD CECED Polska.
Jednocześnie przestrzega, że w krajach, gdzie postawiono na opłatę depozytową, stała się ona obciążeniem dla klientów, a nie efektywnym narzędziem służącym ochronie środowiska. W pewnym momencie przestawano bowiem panować na zebranymi w ten sposób środkami finansowymi.
3,88 kg zebranego zużytego sprzętu przypadało w 2012 r. na jednego Polaka
Piotr Pieńkosz
Projekt ustawy w konsultacjach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu