Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe pomysły na zielony transport miejski

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Londyn planuje sieć specjalnych dróg dla rowerzystów nad torami kolejowymi, a niemiecki Hamburg chce w ciągu 20 lat zachęcić wszystkich mieszkańców do rezygnacji z samochodu. Czy to droga dla polskich miast?

Problem transportu miejskiego jest jednym z większych zmartwień polskich samorządowców. Chcąc ułatwić życie mieszkańcom, zabezpieczają pieniądze na wymianę niezbędnej infrastruktury, rozbudowują sieć autobusów, tramwajów, trolejbusów, a nawet jak włodarze Warszawy i Krakowa rozbudowują bądź planują wybudować metro. W inwestowaniu w transport miejski i dbałość o wygodę mieszkańców największe miasta Zachodniej Europy idą jednak o dwa kroki dalej.

Autostrady dla rowerzystów

Stolica Zjednoczonego Królestwa to ulubiony kierunek emigracji zarobkowej naszych rodaków. Być może już niedługo ci z nich, którzy lubią jazdę na rowerze będą mieli okazję skorzystać z pomysłu zespołu angielskich architektów z firmy Foster and Partners.

Sky Cycle - jak ma się nazywać sieć tras rowerowych wybudowana nad torami kolejowymi ma w swym założeniu zrewolucjonizować transport miejski dla zapalonych cyklistów. Rowerowa autostrada ma zostać zbudowana 15 metrów nad torami miejskich pociągów. Zawierać będzie po trzy szerokie pasy przeznaczone wyłącznie dla cyklistów bez prawa poruszania się na nich przez samochody, autobusy czy tramwaje. Docelowo powstać ma 221 km takich tras i objąć swoim zasięgiem sześć milionów mieszkańców aglomeracji Londynu. Dzięki Sky Cycle czas, jaki przeznaczają na podróże po mieście ma być krótszy nawet o pół godziny. Jak przewidują architekci rowerowe autostrady mają docelowo służyć przejazdom 12 tys. rowerzystów na godzinę i zawierać ponad dwieście punktów wjazdu i zjazdu.

Pomysłodawcy zwracają uwagę na to, że zrealizowanie projektu Sky Cycle zapewni cyklistom bezpieczeństwo na niespotykanym dotąd poziomie. Podniebna autostrada ma rozładować problemy z transportem miejskim w szybko rozwijającym się mieście. Przypominają, że za dziesięć lat mieszkać ma w nim ponad 8,5 mln mieszkańców, którzy dziennie już w 2020 r. mają odbywać 1,5 mln podróży rowerowych. Już dziś Londyn jest jednak najpopularniejszym miejscem podróży turystów z całego świata, którzy także mogą skorzystać z nowych rozwiązań.

Projekt popierają przedstawiciele miejskiej kolei, którzy podkreślają jego innowacyjność i użyteczność w świetle rosnących problemów komunikacyjnych stolicy Wielkiej Brytanii.

Zrezygnujmy z samochodów

Władze niemieckiego Hamburga idą dalej niż Londyn i chcą doprowadzić do sytuacji, w której w ciągu następnych dwudziestu lat w mieście nie będzie potrzebne korzystanie z samochodu. W samym centrum metropolii ma być wręcz ono zakazane w 2034 r. Co do pozostałej części jeszcze nie ma zgody - czy mieszkańcy sami będą stopniowo rezygnować z nieprzydatnych pojazdów, czy zostaną one ograniczone przepisami.

W realizacji planów pomóc ma przygotowany "Green Network Plan", w którym zapisano pomysł na stworzenie sieci przyjaznych dla ludzi i środowiska tras spacerowych i rowerowych. Zdaniem lokalnych polityków jest to krok, który zwiększy komfort życia mieszkańców i zadba o środowisko naturalne. Już dziś w mieście około 40 proc. powierzchni to tereny zielone, ale drugie pod względem wielkości niemieckie miasto nie chce na tym poprzestać. Jak przekonują władze Hamburga także mieszkańcy, zadowoleni z poziomu życia w pełnym parków mieście, nie sprzeciwiają się ambitnym planom. Przyjęte rozwiązania mają doprowadzić do sytuacji podobnej do tej z popularnych wśród turystów włoskich miast, takich jak Siena bądź Wenecja. W nich praktycznie wyeliminowano ruch samochodowy na rzecz transportu miejskiego bądź spacerów.

W trosce o lepsze powietrze

Jak wynika z opublikowanego 15 października 2013 r. raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) blisko 90 proc. mieszkańców unijnych miast oddycha powietrzem zanieczyszczonym na poziomie uznanym przez Światową Organizację Zdrowia za niebezpieczny dla zdrowia. Dodatkowo aż 3/5 mieszkańców narażonych jest na szkodliwy poziom hałasu. Z wcześniejszych informacji agencji wynika, że jednym z głównych winowajców takiego stanu rzeczy jest transport miejski. Odpowiada on za jedną czwartą emisji gazów cieplarnianych na naszym kontynencie i aż 40 proc. emisji gazów przez cały sektor transportu drogowego. EEA podkreśla, że dane te i tak wskazują na lekką poprawę, ale może być ona związana z kryzysem gospodarczym, jaki ciągle panuje na naszym kontynencie. Nowe inwestycje w transport miejski zarówno w Zachodniej Europie, jak i Polsce wydają się więc konieczne, jeśli chcemy utrzymać komfort życia mieszkańców.

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.