Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Klimatyczne ambicje dzielą Unię

Energetyka jest pierwszym sektorem, który musi zostać w Polsce zdekarbonizowany
Energetyka jest pierwszym sektorem, który musi zostać w Polsce zdekarbonizowany
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Europarlament chce 60-proc. redukcji emisji CO2 do 2030 r. Nawet jeśli ten projekt nie przejdzie, będziemy musieli pożegnać węgiel prędzej niż obiecano górnikom

Parlament Europejski zagłosował w zeszłym tygodniu za celem ambitniejszym niż wcześniej zaproponowała Komisja Europejska. Ta chce, by w ciągu nadchodzącej dekady UE zredukowała emisję dwutlenku węgla o 55 proc. w odniesieniu do 1990 r. Obecnie obowiązuje cel 40 proc., ale to za mało, by UE osiągnęła neutralność klimatyczną w 2050 r. Dlatego cel na 2030 r. powinien być w ocenie Brukseli bardziej ambitny.

– Unijna polityka klimatyczna od początku miała realizować dwa cele: pomóc ratować planetę przy jednoczesnym rozwoju gospodarki UE. Niestety, 60-proc. redukcja emisji CO2 zaszkodzi i jednemu, i drugiemu – mówi DGP były premier i europoseł Jerzy Buzek. Dodaje, że Komisja Europejska nawet nie rozważała podniesienia tak wysoko celu na 2030 r. z przewidzianych dotąd 40 proc. Rozważała 50 lub 55 proc., ostatecznie decydując się na ten bardziej ambitny cel. – Przygotowana przez nią analiza pokazuje, że planem ambitnym, ale wykonalnym, byłoby 55 proc. Jego osiągnięcie da się pogodzić z zachowaniem bezpieczeństwa energetycznego i miejsc pracy w Europie czy z walką z ubóstwem energetycznym – ocenia Buzek. Jego zdaniem 60 proc. to klimatyczny populizm i paliwo dla klimatycznego negacjonizmu. – Co więcej, Unia nie powstrzyma globalnego ocieplenia sama. A oderwany od rzeczywistości cel, który albo wykończy gospodarkę, albo nie zrealizujemy go wcale, na pewno nie zachęci reszty świata, by podążać naszą drogą. Efektem będzie postępująca klimatyczna katastrofa – uzasadnia Buzek. – Na szczęście przyjęte przez PE stanowisko to jedynie punkt wyjścia do negocjacji z krajami członkowskimi. Wierzę, że w toku dalszych prac prawu klimatycznemu – które w pełni popieram – przywrócony zostanie niezbędny balans między ambicją, realizmem i odpowiedzialnością – podsumowuje wieloletni europarlamentarzysta.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.