Ślad węglowy urlopowicza
Wakacje to czas, w którym chcielibyśmy się oderwać od codziennych problemów. Być może również tych związanych z zagrożeniem klimatycznym. Chowanie głowy w piasek niczego jednak nie zmieni. Można podjąć wyzwanie i zaplanować urlop tak, by mniej szkodzić środowisku.
Podwyższenie średniej temperatury na Ziemi powyżej 2 st. Celsjusza grozi prawdziwą katastrofą. Jeśli do tego dopuścimy, musimy się liczyć z zatopieniem terenów nadmorskich, a także małych wysp. Do 2100 r. poziom mórz będzie wyższy o 56 cm niż obecnie. Zmiany temperatury pociągną za sobą przesunięcie stref klimatycznych. Liczba gorących dni wzrośnie o 25 proc. Nastąpią z jednej strony długie okresy suszy, z drugiej – gwałtowne powodzie i podtopienia. Za tym idą klęski głodu i problemy epidemiologiczne, migracje i wojny o zasoby.
Scenariusz ten jest wyjątkowo niekorzystny, ale przez wielu zdaje się być lekceważony. Niektóre środowiska podważają nawet tezy naukowców. Tymczasem zmiany widać gołym okiem. Na przestrzeni ostatnich lat zasadniczo zmieniły się temperatury w Polsce. Śnieg pada rzadko, utrzymuje się krótko. Miesiące letnie są dużo bardziej upalne niż kiedyś, susza staje się coraz bardziej palącym problemem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.