Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Unijne cele oznaczają dominację aut elektrycznych

28 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W kwietniu 2009 r. Unia Europejska przyjęła wraz z rozporządzeniem 443/2009 cele redukcji emisji CO 2 z samochodów osobowych na lata 2015 oraz 2020. Uzgodniono, że w 2015 r. średnia emisja dla wszystkich wyprodukowanych przez daną firmę samochodów mogła wynieść nie więcej niż 130 g CO 2 na przejechany kilometr. Odpowiadało to zużyciu 5,6 l benzyny lub 4,9 l oleju napędowego na 100 km. Negocjacje skali redukcji były trudne, ale realizacja okazała się prosta. Producenci cel osiągnęli już w 2013 r., czyli dwa lata przed wymaganym terminem.

Osiągnięcie wymaganych regulacjami redukcji na 2020 r. będzie dużo trudniejsze, praktycznie niemożliwe. Wyznaczony cel to 95 g CO2 na kilometr, podczas gdy dane za 2018 r. pokazują, że średnia emisyjność nowych samochodów w Europie wyniosła 120 g CO2. Producenci musieliby dokonać nie lada sztuki, aby zredukować w dwa lata emisyjność swoich samochodów o przeszło 20 proc.

Nie dość, że cel wydaje się nie do wypełnienia, to jego zignorowanie może przemysł samochodowy słono kosztować. Kary przewidziane w regulacjach są niezwykle dotkliwe. Formuła wygląda tak, że gramy emisji CO2 powyżej docelowego pułapu 95 g/km są mnożone przez 95 euro, a następnie przez liczbę samochodów danego producenta, które celu nie wypełniły. Jeśli obliczymy hipotetyczną karę na podstawie danych z 2018 r., to otrzymamy średnią kwotę za każdy wyprodukowany samochód w wysokości 2375 euro. Uwzględniając liczbę aut, które trafiły w tym roku na rynek, całkowita kara dla wszystkich producentów wyniosłaby 30 mld euro. To kwota odpowiadająca np. ponad jednej czwartej tego, co Polska otrzymała netto z UE przez ostatnie 15 lat. Warto podkreślić, że kara liczona i płacona będzie w każdym roku, w którym producenci nie spełnią wymaganego wskaźnika.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.