Polskie weto klimatyczne w ogniu krytyki
Warszawa jeszcze przed rozmowami w Brukseli zapowiedziała, że nie podpisze się pod neutralnością klimatyczną UE do 2050 r. Tym razem wynik 24:4. Wsparły nas Czechy, Węgry i Estonia
Potwierdziły się ubiegłotygodniowe informacje DGP: Polska nie zgodziła się na unijne propozycje dotyczące zaciskania pasa w sprawach ochrony klimatu. Na naszych łamach zapowiedział to w miniony wtorek wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Na brukselskim szczycie stanowisko Polski potwierdził premier Mateusz Morawiecki i to jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek rozmów. Morawiecki powiedział, że porozumienie paryskie (dokument z 2015 r. ustalający, że świat nie może dopuścić do wzrostu temperatury o więcej niż 2 st. Celsjusza w perspektywie 2100 r.) wyznacza obowiązujące cele klimatyczne i na ich zaostrzenie nie dajemy zgody. Zdaniem premiera muszą być ściśle określone warunki dotyczące ewentualnych mechanizmów kompensacyjnych dla państw członkowskich, konkretnych regionów i branż.
Ukarzą nas przy ustalaniu budżetu?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.