Wydatek 60-80 mld zł na atom to dla PGE za dużo
Dąbrowski: Nie możemy już udawać, że nie widzimy problemu, bo jeśli nic nie zrobimy, to za półtora roku, za dwa lata doprowadzimy spółkę do upadłości
Czy polska energetyka powinna iść w kierunku modelu niemieckiego, czyli wyodrębnionych wyspecjalizowanych przedsiębiorstw energetycznych?
Nasza koncepcja jest sprawdzona nie tylko w Niemczech, ale również w Skandynawii. Jako Grupa PGE chcemy się specjalizować w produkcji energii elektrycznej i ciepła. Transformacja energetyczna jest nieunikniona, ale Polska z uwagi na swoją specyfikę musi wypracować jej własny model, uwzględniający koszty społeczne zmian. Poza zmianą technologii i budową nowych źródeł nisko- i zeroemisyjnych, transformacja będzie dotyczyła przede wszystkim ludzi i będzie nieść ze sobą niebagatelne koszty. Będziemy potrzebować wsparcia z Unii Europejskiej. Bo jeśli Unia oczekuje od nas transformacji, to musi nam pomóc ją sfinansować i takie oczekiwania przekazujemy Komisji Europejskiej, szczególnie liczymy na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i na fundusze celowe dotyczące energetyki. Górnictwo też czeka transformacja, jesteśmy ze sobą ściśle powiązani. Potrzebne są programy wsparcia dla rejonu Bełchatowa, Turowa i przede wszystkim programy osłonowe dla pracowników i koncepcje na to, co dalej będzie działo się tych regionach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.