Rachunki za prąd nie muszą rosnąć gwałtownie
Polska, tak jak cała Europa, mierzy się z problemami dotyczącymi energii. O tym jak sobie z nimi poradzić rozmawiano podczas dyskusji zatytułowanej „Rynek energii w Polsce”
Obecne wzrosty na rynku cen energii związane są z dwoma głównymi trendami. Najważniejszym czynnikiem kosztotwórczym jest wzrost notowań uprawnień do emisji, za które trzeba płacić przy produkcji energii opartej na węglu – a taka właśnie dominuje w polskim miksie energetycznym. – To przesłania w zasadzie inne elementy kosztotwórcze – mówił Rafał Soja, prezes spółki Tauron Sprzedaż. Do zwyżki cen przyczyniają się też inne trendy. To przede wszystkim rosnący popyt na energię. Dotyczy to zarówno gospodarstw domowych, gdzie wiele osób nadal pracuje zdalnie, jak i firm. Jak oceniał Rafał Soja, to efekt ożywienia gospodarczego związanego z wychodzeniem z koronakryzysu. Menedżer podkreślił, że przez to, co dzieje się na rynku firmy energetyczne muszą na nowo przekalkulować swoje obecne taryfy.
Artur Galbarczyk, director, EMEA Utilities & Transport w Fitch Ratings, zgodził się z tym stwierdzeniem. – Obserwujemy bardzo wysokie ceny hurtowe energii na terenie całej Unii Europejskiej. – Kiedyś wysokie ceny CO2 były problemem dla Polski i jeszcze kilku krajów. Teraz rosnące koszty gazu sprawiają, że problem wysokiej energii będzie dotyczył całego kontynentu. Cena Energia na Zachodzie drożeje nie tylko w detalu, ale też w hurcie i powinno to wywołać reakcję na rynku unijnym – mówił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.