Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Limit na rosyjską ropę działa

28 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Moskwa ma kłopoty z ominięciem nałożonych przez Zachód sankcji, a to oznacza poważną dziurę w finansach państwa

Przyszłoroczny deficyt budżetowy Rosji może przekroczyć planowane 2 proc. PKB - przyznał wczoraj rosyjski minister finansów Anton Siluanow. Limity cenowe - jak mówił polityk - będą oznaczać dla Moskwy m.in. zwiększone koszty logistyki związane z koniecznością zmiany kierunków eksportu. Ostatni tydzień przyniósł także osłabienie rubla do poziomów niewidzianych od wiosny. Za 1 dol. można było w ostatnich dniach kupić ponad 70 rubli. Rosyjski rząd przekonuje jednak, że słabsza waluta będzie korzystna dla Rosji w realiach obniżonych dochodów eksportowych.

Sięgają po zapasy

Alternatywnym źródłem finansowania wydatków budżetu mają być rezerwy zgromadzone w Funduszu Dobrobytu Narodowego i zadłużenie. Już w mijającym roku Kreml miał zaczerpnąć z funduszu prawie 30 mld dol. i na początku grudnia jego wartość wynosiła już tylko ok. 7,6 bln rubli (ok. 108 mld dol.). A w przyszłym roku planuje się sięgnięcie po kolejne ok. 2,9 bln rubli (41 mld dol.). Posiłkowano się także emisją obligacji skarbowych, której wartość tylko w ostatnich miesiącach sięgnęła 3 bln rubli, czyli ok. 2 proc. rosyjskiego PKB. Niemal pewna jest także głębsza niż zakładana w projekcie budżetu recesja. Gospodarka ma się skurczyć nie o ok. 1 proc., jak przyjęto w dokumencie, ale co najmniej o 3 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.