Pożyczek nie chcieliśmy,ale już chcemy
Rząd zamierza się ubiegać o większą, niż zakładał, pulę pożyczek z unijnego Funduszu Odbudowy. Pieniądze miałyby trafić na projekty energetyczne (w grę wchodzi też finansowanie atomu). Na razie z puli zwrotnej, która dla Polski może wynieść ponad 34 mld euro, zadeklarowaliśmy zainteresowanie 11,5 mld euro. O ile rząd chce powiększyć te kwoty, jeszcze nie wiadomo.
Ale jeśli tego nie zrobi, w drugiej połowie przyszłego roku Komisja Europejska będzie mogła resztę przysługujących nam pożyczek rozdysponować między inne kraje. Argumentem „za” jest także to, że koszt tych pożyczek będzie relatywnie niski, zwłaszcza w porównaniu z warunkami, na jakich są emitowane dziś polskie obligacje.
Ewentualne zwiększenie puli pożyczkowej nie zmienia tego, że rozmowy z KE na temat odblokowania KPO dla Polski trwają. W tym miesiącu Warszawa ma wysłać pierwszy wniosek o płatność. Do Brukseli wybiera się Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. europejskich, by rozmawiać na temat odblokowania pieniędzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.