Afryka może zastąpić Rosję
Z Czarnego Lądu na europejski rynek mogą trafić dziesiątki miliardów metrów sześciennych gazu, które zapełniłyby lukę powstałą po agresji na Ukrainę
Według ostrożnych prognoz Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) już tej zimy dostawy z kierunku południowego mogą osiągnąć 100 mln m sześc. dziennie. Afryka już w tym roku ma więc szansę wyprzedzić Rosję, która we wrześniu tłoczyła do Europy niecałe 70 mln m sześc. dziennie, stając się trzecim co do znaczenia źródłem błękitnego paliwa dla Starego Kontynentu. Około 340 mln m sześc. dziennie będzie odbierane z Norwegii - co stanowi niemal 100 proc. dostępnych przepustowości rurociągowych. Największym, kluczowym źródłem będzie jednak dostarczany statkami gaz skroplony (LNG), którego - przy utrzymaniu obecnych trendów - może trafiać do Europy niemal 0,5 mld m sześc. dziennie.
Nasz kontynent może jednak być zmuszony do konkurencji o te zasoby z odbiorcami z innych rejonów świata. W razie pogorszenia pogody w Azji - jak szacuje MAE - dzienne dostawy LNG do Europy mogą spaść do nieco ponad 300 mln m sześc., co sprawi, że w większym stopniu będziemy polegać na zapasach. Dziś unijne magazyny są wypełnione w niemal 90 proc., co jeszcze w maju, przy projektowaniu regulacji magazynowych UE, uznawano za poziom nieosiągalny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.