Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

20 proc. cięć może być początkiem

22 sierpnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Bez dodatkowych kontraktów na błekitny surowiec, które negocjuje PGNiG, dopięcie bilansu gazowego Polski na najbliższe miesiące może być trudne – wynika z analizy DGP

Z wyliczeń DGP na podstawie danych Eurostatu wynika, że w Polsce popyt na gaz w ciągu siedmiu miesięcy od września do marca wynosił w ostatnich latach ok. 15,5 mld m sześc. To ponad 70 proc. przeciętnego całorocznego zapotrzebowania na to paliwo. W tym sezonie poziom zużycia będzie niższy ze względu na bijące coraz to nowe rekordy ceny gazu na unijnym rynku oraz niepewność co do dostępności surowca. Pod koniec tygodnia cena megawatogodziny paliwa na giełdzie w Rotterdamie przekroczyła 240 euro, a tygodniowe notowania zakończyła tuż pod progiem 260 euro. Rok temu notowania cen gazu utrzymywały się poniżej 30 euro, a w sierpniu 2020 r. nie przekraczały 15 euro. Możliwe są dalsze zwyżki w związku z zapowiedzianą przez Gazprom kolejną już w tym sezonie przerwą techniczną Nord Streamu. Otwarte pozostaje pytanie o skalę ograniczeń.

Oficjalnie rząd i PGNiG zapewniają, że nie ma zagrożenia, że gazu zimą zabraknie. - Aktualny bilans gazu zabezpiecza sezon grzewczy - zapewnia nas spółka. Zaznacza, że w obliczu zmian na rynku gazu wnioski z analiz bazujących na historycznych ilościach mogą nie być spójne z aktualnymi projekcjami, generowanymi przez spółkę na podstawie aktualnych danych. - Na ten rok jesteśmy absolutnie bezpieczni. Na kolejny rok jesteśmy zabezpieczeni w stopniu wystarczającym i zawieramy kolejne kontrakty na poziomie PGNiG w rozmowach biznesowych z dużymi partnerami - deklarowała wcześniej minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.