Rewolucja czy korekta w OZE
Elastyczne umowy, które nie zagwarantują odbioru całego wyprodukowanego prądu, mają zachęcić operatorów sieci do przyłączania OZE
Zmiany w prawie energetycznym mają ułatwić wytwórcom energii przyłączenie się do sieci i zapewnić przejrzystość procesu przyjmowania i procedowania wniosków, do czego producenci OZE od dłuższego czasu zgłaszają wiele uwag. To największy dziś problem – w 2023 r. sieci odmówiły prawie 7,5 tys. przyłączy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada wprowadzenie nowego narzędzia w postaci niegwarantowanych elastycznych umów przyłączeniowych. Jest jednak duża niepewność, jak w praktyce miałoby to wyglądać.
– Z perspektywy wytwórcy energii podpisanie takiej umowy wiąże się z dużym ryzykiem, bowiem godzi się on w niej, że od swobodnej oceny operatora zależy, ile energii od niego odbierze – mówi Kacper Skalski, szef działu prawa energetycznego w kancelarii Raczyński Skalski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.