Kłopotliwy partner Orlenu w projekcie SMR. Niewielkie przychody, miliardowa wycena [ANALIZA]
Trwają przymiarki do włączenia w plany budowy małych reaktorów trzeciego udziałowca. Efektem ma być przełamanie impasu między skłóconymi partnerami, Orlenem i Synthos Green Energy. Na dziś to ten ostatni podmiot – spółka z holdingu Michała Sołowowa, która zatrudnia tylko kilka osób, ale dostała miliardową wycenę – wydaje się dominować nad paliwowym potentatem. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej podmiotowi, który trzyma w ręku prawa do technologii SMR.
– Od samego początku rozmawialiśmy z naszym partnerem, że warto by rozszerzyć bazę akcjonariuszy. PFR jest godną zaufania, świetną firmą, realizującą strategiczne cele państwa i byłoby miło widzieć ją w gronie akcjonariuszy – powiedział w czwartek w rozmowie z dziennikarzami na konferencji Baltic Energy Conference Ireneusz Fąfara. Prezes Grupy Orlen przychylił się tym samym do scenariusza przedstawionego w zeszłym miesiącu przez ministra energii Miłosza Motykę (wcześniej nieoficjalnie pisały o nim m.in. Business Insider Polska i „Rzeczpospolita”). Fąfara zastrzegł, że decyzja na poziomie koncernu jeszcze nie została podjęta i nie należy spodziewać się wdrożenia tego scenariusza szybko, ale jednocześnie ocenił, że dobrze przysłużyłby się on projektowi. Według Motyki Fundusz powinien objąć 33 proc. udziałów w Orlen Synthos Green Energy (OSGE). Za nieformalnego politycznego „sponsora” koncepcji zaangażowania PFR w mały atom uchodzi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.