Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapasy paliw jako test odporności państwa

30 stycznia, 01:00

Czy polski system zapasów paliw jest przygotowany na realny kryzys, czy jedynie na spełnianie regulacyjnych norm? Debata na ten temat wciąż toczy się w oderwaniu od realiów – od warunków, w których zapasy miałyby zostać użyte. A to przecież jest najważniejsze.

Długa lista problemów

Znacząca część paliw ciekłych trafia do Polski drogą morską przez Naftoport w Gdańsku oraz terminale paliwowe Trójmiasta. Infrastruktura ta, choć nowoczesna, działa w coraz bardziej niestabilnym środowisku. Bałtyk przestał być neutralnym korytarzem handlowym, działania poniżej progu wojny mogą ograniczać zdolności importowe. Dlatego to magazyny paliw w głębi kraju powinny być głównym buforem bezpieczeństwa. Przemilczanym problemem jest to, że nawet jedna trzecia pojemności magazynowej znajduje się w regionie Małaszewicz, a więc praktycznie w zasięgu artyleryjskim z Białorusi. Na ironię zakrawa fakt, że jest to w dużym stopniu skutek polskiego prawa zamówień publicznych. Przetargi na magazynowanie zapasów rozstrzygane są według najniższej ceny za metr sześcienny, bez kryteriów ryzyka geograficznego czy militarnego.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.