Ceny energii elektrycznej do roku 2013 nie powinny rosnąć
– Proszę wziąć pod uwagę, jakie są wolumeny kontraktowanej energii. W mojej ocenie są one niewielkie, to nie jest jeszcze czas na poważne rozmowy, to raczej harce.
– Uważam, że nie ma żadnego powodu, aby cena energii elektrycznej tzw. czarnej (wyprodukowanej z węgla kamiennego i brunatnego – red.) do 2013 roku wzrosła. Są natomiast symptomy, że powinna ona maleć. Zakładana w kalkulacjach cen energii elektrycznej na 2009 r. cena węgla kamiennego wynosiła 12,50 zł/GJ, a obecnie spadła ona do 10,50 zł/GJ. Zakładano również 5-procentowy niedobór uprawnień do emisji CO2, tymczasem spadek zapotrzebowania w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym spowodował, iż energetycy będą je mieli w nadmiarze, tym bardziej że część energii przechodząca przez rynek bilansujący pokrywa pełne koszty uprawnień do emisji – około 8 proc. Ponadto w gospodarce jest recesja, więc jakie miałoby być uzasadnienie dla wzrostu ceny energii?
Naszym zdaniem cena energii czarnej dla odbiorców przemysłowych w roku 2010 nie powinna być wyższa niż 185/MWh. Zakładamy również, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) nie pozwoli na wzrost cen dla odbiorców indywidualnych powyżej 190 zł/MWh. Mamy również nadzieję, że rok 2010 będzie pierwszym, w którym odbiorcy przemysłowi zapłacą za energię czarną mniej niż odbiorcy komunalni.
– Biorąc pod uwagę sytuację w gospodarce, jest ona realna. Przemysłowi odbiorcy nie mogą zapłacić więcej. Przypominam, że obecnie energia na 2009 r. sprzedawana jest po około 170 zł/MWh.
– Faktem jest, że w Europie Zachodniej ceny energii spadły w 2009 roku w stosunku do roku 2008 o ponad 30 proc. W ten sposób chroni się własnych producentów i miejsca pracy. W Polsce spadki nastąpiły, ale w mniejszej skali i z dużym opóźnieniem, co spowodowało, że wolumen energii, który objęły, jest niewielki. Jesteśmy przekonani, iż obserwowany spadek cen jest efektem pochopnego kontraktowania przedsiębiorstw obrotu w roku 2008 oraz reakcją na oczekiwania rządu. Trzeba pamiętać, że już dziś polscy duzi odbiorcy przemysłowi ponoszą większe koszty energii niż porównywalni odbiorcy w krajach Europy Zachodniej. Biorąc to pod uwagę, trzeba stwierdzić, iż oczekiwania energetyków są wygórowane, a ich pomyślna realizacja może być jedynie efektem wykorzystania posiadanej pozycji rynkowej.
– W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy – Prawo energetyczne, która daje prezesowi URE dodatkowe narzędzia i uprawnienia. Ustawa – Prawo energetyczne określa warunki, w których prezes URE może zwolnić sprzedawców energii z obowiązku zatwierdzania taryf. Wyraźnie wskazuje, że zwolnienie może nastąpić jedynie w przypadku, gdy rynek energii zacznie funkcjonować w warunkach uczciwej konkurencyjny. Czy polski rynek jest konkurencyjny? Chyba każdy wie, że nie! Przestańmy się oszukiwać, że jest inaczej.
Oczekujemy, iż w problematykę rynku energii elektrycznej bardziej niż dotychczas zaangażuje się UOKiK. Zwróciliśmy się do prezesa UOKiK z prośbą o spotkanie z przedstawicielami Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.
– Z prezesem URE tak. Zwróciliśmy się do prezesa URE z wnioskiem o taryfowanie obrotu również w roku następnym. Jesteśmy zdania, iż komunikat w tej sprawie winien się pojawić jak najszybciej. Powinien on określać poziom cen, który prezes URE uzna za właściwy, co z pewnością wpłynie korzystnie na przebieg kontraktacji na 2010 r. W sytuacji, w jakiej jest obecnie polska gospodarka, trzeba wykazać daleko idącą rozwagę w kształtowaniu poziomu cen energii.
Wzrost kosztów energii będzie miał fatalne skutki dla polskiej gospodarki i już niedługo może doprowadzić do zlikwidowania w Polsce przemysłów energochłonnych. Pierwszym sygnałem, że to może nastąpić, jest likwidacja produkcji aluminium elektrolitycznego w hucie aluminium w Koninie. To, że inne przedsiębiorstwa nie zostały zlikwidowane, wcale nie oznacza, że są w dobrej kondycji. Wiele z nich istotnie ograniczyło produkcję, np. Huta Łaziska w 2009 roku w ogóle nie produkuje, m.in. ze względu na wysokie ceny energii.
– W przypadku ZGH Bolesław wzrost ceny energii czarnej w ciągu ostatnich dwóch lat wyniósł ok. 60 proc., a wzrost jej kosztów przekroczył kwotę 52 mln zł. Jeśli zakłady takie jak nasz mają dalej funkcjonować, to nie wystarczy tempo tego wzrostu zatrzymać. Niezbędna jest istotna redukcja cen.
Fot. Piotr Waniorek
Henryk Kaliś
przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią elektryczną i pomiarami w Zakładach Górniczo-Hutniczych Bolesław
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.