Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Finansowanie górnictwa związanego z energetyką będzie dużo łatwiejsze

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

– Na pewno łatwo nie będzie, bo rynek kapitałowy jest obecnie bardzo trudny i wymagający, oczekujący konkurencyjnej wyceny. Jednak ostateczny sukces oferty uzależniony będzie od decyzji podjętych w grupie Ministerstwo Skarbu Państwa, Enea, PGE. Jeżeli obie spółki stwierdzą, że przy oferowanej cenie jest to dla nich dobry biznes i opłaca im się zaangażować pieniądze, to wszystko powinno się udać. Jestem zwolennikiem powiązania energetyki z górnictwem, które jest dla mnie czymś naturalnym. Wzajemna zależność tych sektorów jest sprawą oczywistą.

Wielokrotnie podkreślałem, że energetyka oceniana jest przez sektor finansowy jako branża stabilna. W tym aspekcie finansowanie górnictwa połączonego z energetyką będzie dużo łatwiejsze niż finansowanie wyłącznie samego górnictwa. Korzyści dla spółek energetycznych wynikające z połączenia z górnictwem wynikają przede wszystkim z dostępu do surowca. Kwestia, która wymaga w obecnym momencie doprecyzowania, dotyczy tego, czy w kolejnym ruchu Skarb Państwa zakłada dokapitalizowanie spółek energetycznych pakietem akcji Bogdanki, który pozostanie w jego posiadaniu.

– To głos istotnego akcjonariusza, który z całą pewnością musi być brany pod uwagę przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Co do zasady, Vattenfall i Enea zajmują się wytwarzaniem energii elektrycznej, a nie wydobywaniem węgla. Wydobywanie węgla to bardzo trudny i skomplikowany proces biznesowy, wymagający specjalistycznej wiedzy i doświadczenia. I w tym zakresie w pełni rozumiem wątliwości prezesa Wahlborga.

Tyle że w tym przypadku analizie powinny podlegać dotychczasowe wyniki Bogdanki, a te są dobre. Management oraz pracownicy Bogdanki całkiem dobrze sobie radzą i myślę, że można obdarzyć ich zaufaniem. Z tego, co rozumiem, prezes Wahlborg ma również wątpliwości dotyczące zarządzania operacyjnego.

Zakup mniejszościowego pakietu akcji rzeczywiście może być problematyczny i nie daje nowemu akcjonariuszowi realnego wpływu na zarządzanie spółką. Powstaje w tym miejscu pytanie, czy wątpliwości pozostaną w przypadku przejęcia pakietu akcji dającego pełną kontrolę nad Bogdanką.

Najistotniejsza jednak z punktu widzenia energetyki jest odpowiedź na pytanie, czy branża dysponuje odpowiednią ilością gotówki na realizację własnych potrzeb inwestycyjnych i czy warto w obecnej chwili ponosić wydatki na zapewnienie sobie niezależności dostaw w latach przyszłych. Pamiętać przy tym należy, iż okres nadpodaży węgla, z którym mamy obecenie do czynienia, nie będzie trwał wiecznie.

– Po pierwsze, obawy mogą się wiązać z koniecznością zapewnienia finansowania na projekty czysto energetyczne. A po drugie, być może oczekiwania idą w takim kierunku, że energetyka domaga się przejęcia pakietu kontrolnego w Bogdance. Na razie ma być sprzedany pakiet mniejszościowy. Być może toczy się teraz dyskusja, czy nie sprzedać pakietu kontrolnego. Wtedy cały system prowadzenia spółki węglowej, zarządzanie operacyjne leżałoby po stronie nabywających. A zatem Enea czy PGE, czy też inny koncern energetyczny miałyby wpływ na obsadzanie osób, które zarządzałyby Bogdanką.

– Sądzę, że tak. W tym przypadku doświadczenie i wiedza managementu Vattenfalla w zakresie prowadzenia firm są bezsporne. Mogłaby więc nastąpić między Vattenfallem, Eneą i Bogdanką wymiana pewnych rozwiązań operacyjnych. Vattenfall mógłby Bogdance przekazać w tym zakresie naprawdę dużo.

– Wiadomo, że wejście w taki projekt jak Bogdanka byłoby dla potencjalnego inwestora dużym wyzwaniem. I szczerze mówiąc od początku nie wyobrażałem sobie – od strony operacyjnej – by w jednym momencie można było zdecydować się zarówno na wejście w Bogdankę, jak i w Silesię i dodatkowo jeszcze analizować objęcie obligacji węglowych Katowickiego Holdingu Wglowego (KHW). Wymagane są bowiem naprawdę duże pieniądze. Było cały czas pytanie, czy Enea zdołałaby znaleźć czas i pieniądze na realizację dwóch tak dużych projektów. Od początku nie spodziewałem się, by to było możliwe. Już wcześniej podkreślałem, że jeżeli już, to Enea skoncentruje się wyłącznie na jednym projekcie, najprawdopodobniej Bogdance. Tym bardziej że Bogdanka jest w stanie zaspokoić zgłaszane przez Eneę zapotrzebowanie na węgiel. Ponadto trzeba pamiętać, że Bogdanka jest korzystniej położona względem Enei, a koszty transportu w tym przypadku pozostają niebagatelne.

– Obecnie na rynku mamy różne możliwości finansowego zaangażowania się w sektor węgla kamiennego: zakupu akcji Bogdanki czy obligacji KHW. Obligacje KHW to 900 mln zł, Bogdanka to 500 mln zł. To już ogromna kwota, zwłaszcza w obecnej, kryzysowej sytuacji. A zatem de facto będziemy mieli do czynienia z konkursem ofert. Kto zaoferuje najlepsze warunki, temu energetyka zaoferuje finansowanie. Można oczekiwać, że mając do wyboru wejście do Bogdanki z potencjalną perspektywą nabycia pakietu większościowego oraz opcję wejścia w roli wierzyciela – bo obligacje KHW są formą wierzycielską – to pewnie wybór padnie na Bogdankę.

Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego musi coś zaoferować w ramach tego swoistego konkursu ofert. Mogę się domyslać, iż ze strony energetyki zgłoszone zostaną oczekiwania w zakresie renegocjacji cen węgla. Pozostaje pytanie, jak głęboka ta renegocjacja miałaby być. Pamiętajmy, że warunki dyktuje ten, kto ma pieniądze.

– Zarząd KHW jest w trudnej sytuacji. Musiałby zaoferować coś ekstra, czyli pewnie pójść na ową renegocjację cen. To, że są do sprzedania udziały w Bogdance, na pewno nie ułatwia życia zarządowi Katowickiego Holdingu Węglowego. Myślę jednak, iż są również inni gracze na rynku, którzy rozważą ofertę KHW.

de477926-cbfe-4f56-a37c-6959c1f372b9-38912444.jpg

Fot. Andrzej Wawok

Konrad Miterski, absolwent katowickiej Akademii Ekonomicznej. Były przewodniczący rady nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego, były szef rady nadzorczej Ferrum. Obecnie jest dyrektorem Centrum Klientów Strategicznych ING Banku Śląskiego

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.