Trzy pytania do... Piotra Wiły , dyrektora w obszarze rynków kapitałowych BZ WBK
– Dwanaście planowanych pilotażowych instalacji wychwytywania CO2 współfinansowanych przez UE będzie wyznaczało kierunki dalszych uregulowań i działań Unii wobec energetyki węglowej. Dopóki nie wiadomo, jak te projekty będą skutkować, trudno oczekiwać, by banki spieszyły z kredytowaniem innych tego typu przedsięwzięć. Można jednak spodziewać się dołączenia banków do współfinansowania pilotażowych instalacji wraz z Unią, bankami EBI czy EBOR, a także w oparciu o gwarancje państwowe czy unijne. Stąd tak ważne jest, aby chociaż parę projektów z Polski znalazło się wśród pilotażowych.
– Te regulacje i rozwiązania same z siebie nie są zagrożeniem dla finansowania kredytami, a wręcz mogą rodzić nowe okazje do tego. Jednak banki za każdym razem będą analizować ryzyko kredytowe i odpowiednio dostosowywać warunki. Ponieważ wdrażanie tych rozwiązań oznacza jednak wzrost cen energii, mogą mieć one wpływ na rentowność samych projektów, jak też – bezpośrednio i pośrednio – na opłacalność projektów oraz dostępność i warunki finansowania.
– Energetyka jest zazwyczaj dobrym, bo bezpiecznym sektorem dla finansowania – z racji np. stosunkowo niewielkiej elastyczności cenowej, popytu energii jako dobra podstawowego. Jednak kryzys spowodował znaczne ograniczenia możliwości kredytowych banków i to jest podstawowy problem, a nie działania regulacyjne czy też efekty wdrażania rozwiązań wynikających z pakietu walki ze zmianami klimatycznymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.