Analitycy: zysk grupy PGE przekroczy 4,2 mld zł
Analitycy oceniają, że z rocznego zysku całej grupy kapitałowej PGE akcjonariuszom spółki holdingowej, która w piątek zadebiutowała na GPW, przypadnie 3,3-3,6 mld zł. W 2010 roku taki wynik może być już nie do powtórzenia.
Polska Grupa Energetyczna, która zadebiutowała w miniony piątek na giełdzie, za tydzień przedstawi wyniki finansowe po trzech kwartałach. Prognozy wyników rocznych nie poda.
- Może w przyszłości będziemy podawać prognozy, ale na razie nie. Nie mogę i nie chcę spekulować na temat wyników PGE za 2009 rok - mówi Tomasz Zadroga, prezes zarządu PGE.
Według analityków zysk netto całej grupy kapitałowej PGE może w tym roku wynieść 4,2-4,6 mld zł. Akcjonariuszom spółki matki z grupy, która zadebiutowała na giełdzie, będzie przypisane 3,3-3,6 mld zł, czyli około 78 proc. zysku grupy.
- W stosunku do szacunków sprzed debiutu giełdowego PGE, na które mieliśmy tylko kilka dni, zwiększyliśmy prognozę zysku netto za ten rok z 3,166 mld zł do 3,316 mld zł. Głównie z uwagi na przewidywane różnice kursowe, które powinny dać grupie ponad 100 mln zł zysku - wyjaśnia Kamil Kliszcz z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
DI BRE zwraca ponadto uwagę, że PGE księguje przychody z tytułu rekompensat za rozwiązanie kontraktów długoterminowych (KDT-ów) na wyższym poziomie niż kalkuluje Urząd Regulacji Energetyki.
Z powodu niejasności w sprawie sposobu liczenia rekompensat Biuro Maklerskie Banku BGŻ przygotowało prognozy wyników PGE w dwóch wariantach. W jednym uwzględnia przychody PGE z tytułu rozwiązania KDT-ów na poziomie takim jak spółka i wtedy prognoza zysku netto sięga 3,6 mld zł. W drugim stosuje metodologię URE i wtedy wynik spada do 3,1 mld zł.
- W tej sprawie zwracamy uwagę, że przychody z tytułu rozwiązania KDT-ów nie są obarczone żadnymi kosztami, a to ma istotny wpływ na kształtowanie się wskaźnika EBITDA - mówi Grzegorz Kujawski z Biura Maklerskiego Banku BGŻ.
O tym, czy to PGE, czy URE dobrze liczy rekompensaty za rozwiązanie KDT-ów, rozstrzygnie sąd. Ma to istotne znaczenie, bo spółka odnosi przewidywane zadłużenie do wskaźnika EBITDA, który zależy od wartości rekompensat.
- W okresie inwestycji przed 2020 rokiem dług netto PGE nie będzie przekraczał dwuipółkrotności EBITDA. W latach 2013-2014 będą odstępstwa od tej reguły, bo wtedy kumulują się wydatki na trzy nasze projekty - wyjaśnia Wojciech Topolnicki, wiceprezes zarządu PGE.
To priorytetowe inwestycje PGE na najbliższe lata: budowa nowych bloków energetycznych w elektrowniach Opole i Turów oraz budowa od podstaw Elektrowni Lublin. Te trzy inwestycje do 2016 roku mają kosztować grupę łącznie około 22,6 mld zł.
Analitycy nie spodziewają się wielkiego wzrostu zysków PGE w przyszłym roku. Dom Inwestycyjny BRE Banku i Dom Maklerski AmerBrokres oceniają, że wynik może być nawet nieco mniejszy niż prognozowany przez ekspertów na ten rok.
- Prognozujemy lekki spadek zysku netto, bo spodziewamy się, że w przyszłym roku PGE nie powtórzy wyniku w segmencie sprzedaży detalicznej, który w tym roku jest wyjątkowo dobry - wyjaśnia Kamil Kliszcz.
DI BRE Banku ocenia, że wyniki PGE na sprzedaży detalicznej spadną m.in z powodu wzrostu kosztów zakupu świadectw pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych i prognozowanego spadku cen sprzedaży prądu przez elektrownie.
@RY1@i02/2009/219/i02.2009.219.166.009a.001.jpg@RY2@
Prognozy wyników finansowych grupy kapitałowej PGE
Ireneusz Chojnacki
ireneusz.chojnacki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu