Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Same odkrycia ropy naftowej nie zaspokoją popytu

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Choć najnowsze odkrycia wielkich złóż ropy naftowej w różnych częściach świata, od Brazylii po Sierra Leone, przeczą teorii, że w tej dziedzinie wyczerpano już obszary poszukiwań, mogą nie wystarczyć do zapobieżenia deficytowi podaży.

W zeszłym tygodniu amerykańska spółka Anadarko zakomunikowała o odkryciu nowych pokładów ropy w pasie ciągnącym się 1100 kilometrów od wybrzeży Ghany po Sierra Leone. Tuż przedtem Petrobras i BG znalazły nowe złoża w Brazylii, a BP informował o znalezieniu ropy naftowej w położonej na dużej głębokości warstwie skalnej w Zatoce Meksykańskiej.

Brytyjska spółka giełdowa Tullow, wspólnik Anadarko, jest przekonana, że w nowym zagłębiu w zachodniej Afryce może odkryć kilka nowych pól naftowych porównywalnych co do wielkości z olbrzymim polem Jubilee w Ghanie - największym podmorskim złożem kontynentu. BP uważa, że głęboko pod wodami Zatoki Meksykańskiej może się znajdować nie 30 mld, lecz 50 mld baryłek ropy. Brazylijski minister energetyki Edison Lobao oświadczył w Kongresie, że krajowe zasoby ropy pod wielkimi podmorskimi formacjami solnymi mogą zawierać 50-80 mld baryłek ropy i gazu. Ale czy nowo odkryte zasoby są na tyle znaczne, by pozwoliły odwlec (albo zażegnać) kryzys podaży, który może uderzyć w chwili, gdy światowa gospodarka walczy o wyjście z najgorszej od lat recesji?

W krótkim okresie - prawdopodobnie nie. Zagospodarowanie złóż trwa długo, a według niektórych prognoz kryzys ma nastąpić przed 2014 rokiem David Fyfe z Międzynarodowej Agencji Energetycznej, uważa, że wiele zależy od tempa ożywienia. Jeżeli gospodarki powrócą do tempa wzrostu 4,5-5 proc. rocznie, potrzeba będzie około 4 mln b/d ropy więcej, by zaspokoić światowy popyt i uniknąć ryzyka cenowej szpicy podobnej do tej z lata 2008 r.

Bob MacKnight, analityk z waszyngtońskiej firmy doradców PFC Energy, twierdzi, że po to, aby opóźnić spłaszczenie krzywej światowej produkcji ropy, potrzebne byłyby znacznie większe odkrycia.

Ann-Louise Hittle, analityk z Wood Mackenzie, ostrzega, że autorzy prognoz podaży już uwzględniają w swoich projekcjach złoża, które mają być dopiero odkryte. Dopuszcza jednak możliwość, że te prognozy nie uwzględniają pokładów między Sierra Leone a Ghaną.

Analitycy zgodnie podkreślają, że seria odkryć to jeszcze za mało, by odwlec kryzys podaży ropy.

- To się nie uda bez działań po stronie popytu - uważa Ann-Louise Hittle.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.