Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Gazu wystarczy Polsce co najmniej do przyszłego lata

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Od 2010 roku Gazprom będzie dostarczał nam ponad 7 proc. gazu więcej niż dotychczas. Jeśli więc jego zużycie nie wzrośnie, w przyszłym roku surowca nam nie zabraknie

W 2010 roku Rosja zwiększy dostawy gazu ziemnego do Polski rurociągiem jamalskim z obecnych 7 do 8 mld m sześc. - dowiedział się DGP. Nie jest to dowód skuteczności polskich negocjatorów, którzy od początku roku rozmawiają z Rosjanami o dodatkowych dostawach. Jak ustaliliśmy, Rosję do zwiększenia dostaw gazu zobowiązują zapisy kontraktu jamalskiego.

- Nikt oficjalnie o tym powiedzieć nie może, bo to tajemnica handlowa, jednak w umowie obowiązującej do 2022 r. Rosjanie wyraźnie zobowiązują się do zwiększenia dostaw od 2010 r. - wyjaśniają osoby, które znają treść kontraktu.

To może oznaczać, że mimo braku postępów w negocjacjach nad nowym długoterminowym kontraktem, który miałby obowiązywać od stycznia, paliwa nie zabraknie. Dodatkowy 1 mld m sześc. rozwiąże nasze problemy, bo dziś mniej więcej tyle brakuje w polskim bilansie gazowym. Ponadto Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zdołało przygotować już odpowiednie zapasy surowca. Zdaniem Macieja Woźniaka, głównego doradcy premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego, mało realny jest zatem scenariusz, w którym należałoby ogłosić 10 stopień zasilania, czyli ograniczać dostawy dla największych odbiorców, takich jak zakłady chemiczne, petrochemiczne czy azotowe.

- Gazu powinno nam wystarczyć aż do późnej wiosny, może lata 2010 r., czyli sezonu, w którym jego zużycie drastycznie spada - twierdzi Maciej Woźniak.

PGNiG będzie miało więcej czasu na sfinalizowanie negocjacji z Gazpromem w sprawie dodatkowego, dwu-, trzyletniego kontraktu na dostawy surowca.

@RY1@i02/2009/183/i02.2009.183.166.001a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Wicepremier Waldemar Pawlak, który jest odpowiedzialny za rozmowy z Rosjanami w sprawie dostaw gazu, będzie miał więcej czasu na negocjacje

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.