Wciąż o dywersyfikacji
W tym tygodniu na łamach GP podaliśmy dobrą informację. Prace nad terminalem gazowym w Świnoujściu, który ma nam pozwolić na dywersyfikację dostaw gazu, czyli uniezależnienie się od importu tylko z jednego kierunku (czytaj z Rosji) - mają przyspieszyć. Pomogą w tym pieniądze, które na ten cel dostaniemy od Unii Europejskiej. I to na tyle. Teraz pora na gorsze wiadomości. Okazuje się, że Katar, który - według doniesień medialnych - miałby nam dostarczać drogą morską gaz, wcale nie dysponuje nieograniczonymi zasobami tego surowca. Arabski gaz może więc w ogóle do Świnoujścia nie dotrzeć, a jeśli nawet, to na pewno nie w takich ilościach, jak byśmy sobie tego życzyli. Może się więc ostatecznie okazać, że będziemy mieć piękny nowoczesny terminal, ale zawijać będą do niego prawie wyłącznie rosyjskie tankowce, i to pod warunkiem, że nie będą sunęły prosto na zachód Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.