Dziennik Gazeta Prawana logo

Kijów odda gaz szemranemu pośrednikowi

28 czerwca 2018

Ukraiński monopolista Naftohaz Ukrajiny odda dawnemu pośrednikowi w handlu surowcem, firmie RosUkrEnergo (RUE), 12,1 mld m sześc. gazu, czyli ilość zbliżoną do rocznego polskiego zapotrzebowania. Głównymi beneficjentami są ludzie zbliżeni do obecnych władz kraju.

Zarejestrowany w Szwajcarii RUE w latach 2006 - 2008 pośredniczył w dostarczaniu nad Dniepr gazu ze Wschodu. Długo nie było wiadomo, kto stoi za firmą. Ostatecznie okazało się, że po stronie ukraińskiej byli to m.in. finansujący Partię Regionów biznesmen Dmytro Firtasz i obecny minister energetyki Jurij Bojko. Z dokumentów ujawnionych w poniedziałek przez WikiLeaks wynika zaś, że Kreml wydelegował do pieczy nad RUE jednego z najgroźniejszych mafiosów współczesnej Rosji, Siemiona Mogilewicza. Spółka umożliwiała im zarabianie olbrzymich pieniędzy, dopóki premier Julia Tymoszenko nie wynegocjowała w styczniu 2009 r. ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem rezygnacji z usług pośredników.

Po wejściu w życie umowy Naftohaz przejął 11 mld m sześc. gazu należącego do RUE. RUE poszło do międzynarodowego sądu w Sztokholmie, który w czerwcu zadecydował, że Naftohaz nie tylko musi oddać przejęty gaz, ale i w charakterze rekompensaty przekazać dodatkowe 1,1 mld m sześc. niebieskiego paliwa. Podpisana w poniedziałek wieczorem ugoda przewiduje dodatkowo, że RUE zwróci swoje zadłużenie wobec Naftohazu i Gazpromu na łączną kwotę 2,5 mld dol.

Opozycja alarmuje, że w rzeczywistości, ze względu na powiązania biznesowe, władze ubiły interes same ze sobą na szkodę państwa. Naftohaz traci na całej operacji 2,8 mld dol. - ocenił w rozmowie "Kommiersantem - Ukraina" Wołodymyr Omelczenko z kijowskiego Centrum Razumkowa. A jeśli RUE zdecyduje się sprzedać odzyskany surowiec za granicę, Kijowowi jeszcze tej zimy grozi energetyczna zapaść.

Co gorsza, zdaniem przewodzącej opozycji Julii Tymoszenko zwrot surowca może uniemożliwić Ukrainie spłatę uzyskanego od MFW kredytu o wartości 10 mld SDR (47,5 mld zł). Z kolei dawny minister obrony Anatolij Hrycenko na łamach internetowej gazety "Ukrajinśka Prawda" wyliczył, że wartość zobowiązania jest równa budżetowi wszystkich struktur siłowych - od wojska po służbę więzienną.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.