AmeriGas stawia na przejęcia w Polsce
Amerykańska firma z branży gazu płynnego, która w październiku przejęła gazowe aktywa Shell Polska, szuka możliwości kolejnych przejęć na polskim rynku LPG.
Spółka AmeriGas przygląda się m.in. segmentowi gazu w butlach Orlenu. Na sprzedaż ma być on wystawiony w I kwartale przyszłego roku.
- Akwizycje to część naszej strategii - mówi "DGP" Lon Greenberg, szef UGI Corp.
UGI to światowy gigant branży LPG i właściciel AmeriGas. Jerzy Szablewski, dyrektor generalny AmeriGas Polska, liczy, że taka strategia spółki zagwarantuje jej wzrost udziału w rynku. - Chcemy zdobywać 2 - 3 proc. rocznie. To realny cel, który jesteśmy w stanie osiągnąć w ciągu 2 - 3 lat nawet bez inwestycji - podkreśla Szablewski.
Obecnie AmerGas ma około 6 proc. rynku LPG w naszym kraju (z tego w segmencie butli 13 proc., a autogazu ponad 4 proc.). Połowę sprzedaży firmy stanowi autogaz. AmeriGas na wyłączność dostarcza go na stacje Shella. Teraz zamierza również sprzedawać paliwo na stacjach partnerskich. Poza tym AmeriGas chce zainwestować w terminal LPG w Małaszewiczach, na naszej wschodniej granicy. Spółka planuje także zmienić strategię dostaw gazu płynnego do Polski. Dziś w większości oferowany przez spółkę surowiec importowany jest koleją. - To jednak drogie rozwiązanie, dlatego przestawimy się na transport drogowy - tłumaczy Jerzy Szablewski.
AmeriGas to marka, którą UGI rozwija w Stanach Zjednoczonych. Polska jest pierwszym zagranicznym rynkiem, na którym ona się pojawiła. Jej przychody w naszym kraju szacuje się na 360 mln zł rocznie.
Konkurenci UGI nie zamierzają jednak być bezczynni. Nieoficjalnie mówi się, że o aktywa gazowe Orlenu starać będzie się również rosyjski Novatek oraz Gaspol. Zapowiada się walka gigantów. Przychody UGI sięgają 4,15 mld euro, Novateku 2,11 mld euro, a SHV (właściciel Gaspolu) 11,9 mld euro.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu